Praca nie ma końca

Michalina Preisner
opublikowano: 28-11-2007, 00:00

Wirtualny dostęp do sieci firmowej umożliwia nam pracę z każdego miejsca w każdym czasie.

Teraz możemy pracować zawsze i wszędzie

Wirtualny dostęp do sieci firmowej umożliwia nam pracę z każdego miejsca w każdym czasie.

Presja ze strony konkurencji i klientów, dla których coraz bardziej liczy się czas i jakość obsługi, kieruje uwagę firm w stronę rozwiązań technologicznych zapewniających pracownikom większą elastyczność i efektywność.

W każdej firmie pracownicy mają do dyspozycji telefony komórkowe, urządzenia PDA, komunikatory, telefony stacjonarne, faksy i komputery. Liczba tych urządzeń sprawia jednak, że chcąc zrealizować swoje obowiązki, pracownicy muszą stale zmieniać urządzenia. Część firm decyduje się na stworzenie organizacji, w której pracownicy mogą kontaktować się z innymi niezależnie od czasu i miejsca, w którym przebywają. Jeśli klienci i przełożeni mogą szybciej otrzymać informacje, których potrzebują, w prosty sposób przekłada się to na wyniki przedsiębiorstwa.

Najpierw sieć

Zmiana organizacji pracy wymaga przede wszystkim transformacji technicznej — tak by rezultat końcowy zapewniał jak największą efektywność.

— Pierwszym warunkiem koniecznym do osiągnięcia idealnych warunków mobilności jest dostęp pracowników do internetu — jako narzędzia informacyjnego i dostępowego do sieci firmowej. Drugi warunek to odpowiednio duża przepustowość sieci, bo ilość danych rośnie w postępie geometrycznym. Nie możemy też zapomnieć o bezpieczeństwie transmisji — wylicza Roman Napierała, dyrektor zarządzający firmy D-Link na Europę Wschodnią.

Mobilnie jest taniej

To, co już w firmie mamy, może służyć za podstawę zmian. Każda firma opiera się na określonych systemach telekomunikacyjnych, trzeba więc postawić na konwergencję.

— Konwergencja to proces płynnego łączenia różnych systemów i usług, co nie tylko umożliwia korzystanie w podobny sposób z tych samych funkcji, niezależnie od używanego systemu i sieci, lecz także prowadzi do powstania zupełnie nowych zastosowań — tłumaczy Rafał Fazan, dyrektor do spraw sprzedaży pośredniej rozwiązań dla firm w Alcatel-Lucent.

Korzyści wynikające z mobilnego biura są oczywiste, zwłaszcza dla firm o rozproszonej organizacji, zatrudniających dużą liczbę często przemieszczających się pracowników, których wiedza i kwalifikacje mogą okazać się potrzebne w każdej chwili. Większość przedsiębiorstw ma jednak wątpliwości, zwłaszcza finansowe.

— Wprowadzenie elementów mobilnego biura może odbywać się stopniowo i od dowolnego poziomu. Możemy przecież zacząć od najprostszych rzeczy, np. pojedynczej aplikacji zmieniającej telefon komórkowy w numer wewnętrzny centrali abonenckiej, i dojść do najbardziej zaawansowanych rozwiązań na bazie sieci konwergentnej z wieloma narzędziami wspierającymi pracę w trybie mobilnym — opowiada Rafał Fazan.

Za mobilnym biurem przemawiają także argumenty natury ekonomicznej. Spadek kosztów dobrze ilustruje przykład korzystania z telefonu WiFi/GSM współpracującego z aplikacją przekształcającą telefon komórkowy w wewnętrzny numer centrali. Po wyjściu z zasięgu firmowej sieci telefon pracuje jako aparat GSM, ale przy wybranych połączeniach łączy się z firmowym serwerem obsługującym VoIP. W przypadku połączeń międzynarodowych znacznie obniża to wydatki na połączenia.

Zainteresowanie technologiami konwergentnymi i mobilnymi rośnie — zwłaszcza po stronie dużych przedsiębiorstw z branż bankowości, logistyki i handlu, które zwyczajowo już nadają kierunek zmianom tego typu. Przyszłość to technologie bezprzewodowe, które wygrywają z kablami i światłowodami w konkurencji cenowej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michalina Preisner

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu