Praca nie tylko u podstaw

Bogusław Kapłon
20-01-2006, 00:00

Działalność wielkich firm wpływa na transformację rynku pracy w Polsce w równym stopniu, jak wymogi prawa unijnego czy aktywność central związkowych.

Wielcy pracodawcy mają istotny wpływ zarówno na pojawianie się nowych zjawisk na rynku pracy, jak i na towarzyszące im zmiany legislacyjne. Ich rola sprowadza się w zasadzie do dwojakiego typu działań, a mianowicie do promowania nowych standardów oraz do bezpośredniego albo pośredniego wpływu na legislację.

Wielcy pionierzy

Wielkie przedsiębiorstwa są z reguły pionierami we wdrażaniu niespotykanych dotąd na rynku pracy rozwiązań w zakresie zatrudnienia. W przypadku przedsiębiorstw polskich wchodzących w skład międzynarodowych koncernów spowodowane jest to w pierwszej kolejności wpływem zagranicznych inwestorów, którzy w naturalny sposób przenoszą na polski grunt znane sobie i funkcjonujące na świecie rozwiązania.

Ponadto wielkie firmy dysponują też środkami na sfinansowanie własnych rozwiązań w zakresie zatrudnienia. W minionej dekadzie częstokroć można było spotkać przypadki wdrażania nowych standardów zatrudnienia, które nie są przedmiotem regulacji prawnych w Polsce i które wskutek realizowania przez wielkie firmy własnej polityki personalnej upowszechniały się na rynku pracy. Przykładem mogą posłużyć tu pierwsze systemy emerytalne wdrażane na poziomie przedsiębiorstw, zanim jeszcze pojawiła się ustawa o pracowniczych programach emerytalnych.

Od lobbingu do prawa

Innym przykładem jest upowszechnienie systemów ocen pracowniczych, które obecnie są niemal standardowym elementem polityki personalnej rozwiniętych polskich przedsiębiorstw. Ciekawym przypadkiem było też w latach dziewięćdziesiątych coraz częstsze korzystanie z pracy czasowej, najczęściej właśnie przez wielkie polskie firmy, mimo iż stosowne przepisy pojawiły się dopiero po paru latach istnienia tego zjawiska na rynku pracy. Oczywiście niektóre z tych standardów stają się przedmiotem regulacji prawnych również z innych powodów, niemniej trudno przecenić praktykę wdrożoną pod wpływem działań wielkich przedsiębiorstw.

Wielkie firmy stymulują transformację rynku pracy przez działania lobbystyczne mające na celu wpływ na proces legislacyjny. Dzieje się to głównie przez dwa „kanały”. Przede wszystkim przez działalność w organizacjach pracodawców, wchodzących w skład Komisji Trójstronnej i mających bezpośredni wpływ na kształt projektów aktów prawnych w zakresie prawa pracy. Ponadto organizacje pracodawców prowadzą często dość aktywny lobbing poza Komisją Trójstronną. W ramach szeregu mniej lub bardziej formalnych gremiów gospodarczych podejmowane są działania mające na celu promowanie szczegółowych regulacji dotyczących rynku pracy, takich jak na przykład przepisy dotyczące układów zbiorowych pracy czy też czasu pracy.

Nie wszystko złoto

Należy oczywiście wspomnieć o pewnych aspektach negatywnych inwestycji globalnych koncernów. W pewnych dziedzinach gospodarki mogą one powodować osłabienie lokalnej, dopiero rozwijającej się przedsiębiorczości. Zapewne nie trzeba przypominać kontrowersyjnego ostatnio zagadnienia wpływu wielkich sieci handlowych na kondycję małych sklepów w Polsce. Nie zaprzeczając niewątpliwie istotnemu i w wielu aspektach korzystnemu wpływowi działalności wielkich sieci handlowych na rozwój rynku pracy, rynku nieruchomości, rodzimej produkcji, usług i eksportu, należy także zwrócić uwagę na to, że tworzą one często tak bardzo wymagające środowisko konkurencyjne, że mniejsze i z definicji słabsze rodzime przedsięwzięcia mogą w nim nie przetrwać.

Gwarant rozwoju

Ponadto mobilność kapitału inwestowanego przez globalnych graczy i światowy zasięg ich działalności powodują, że długoterminowe utrzymanie inwestycji w danym kraju czy regionie nie jest gwarantowane. Za utrzymaniem danej inwestycji w dotychczasowym miejscu przemawiają przede wszystkim korzyści ekonomiczne. Tymczasem świat oferuje co roku nowe, atrakcyjne miejsca lokalizacji inwestycji, przyciąga globalnych graczy różnymi korzyściami do nowych, dotychczas „nieodkrytych” regionów. Proces ten zapewnia oczywiście zrównoważony rozwój gospodarki światowej i stabilizację globalną, równie ważną dla rozwoju Europy jak rozwój poszczególnych krajów czy regionów, ale jednocześnie stanowi ostrzeżenie dla tych, którzy wyłącznie w inwestycjach koncernów globalnych pokładają nadzieję na trwały rozwój gospodarczy.

Ślad globalnego myślenia

Należy też zwrócić uwagę na inny aspekt inwestycji światowych graczy. Inwestycje globalnych koncernów pociągają za sobą wzrost inwestycji dokonywanych przez zagraniczne średnie i małe firmy, które podążają za swoimi globalnymi partnerami. W ten sposób przyczyniają się do wzrostu konkurencji na rynkach lokalnych. Napływ średnich i małych inwestycji z zagranicy stawia przed firmami Europy Środkowo-Wschodniej nowe wyzwania i stymuluje dodatkowo ich rozwój.

Podsumowując, rola wielkich koncernów globalnych w rozwoju regionów i rynków lokalnych w krajach Europy Środkowo-Wschodniej i szczególnie w Polsce jest znacząca. Mimo pewnych szeroko dyskutowanych ujemnych skutków inwestycji globalnych, należy uznać, że bilans tych inwestycji jest dodatni i niewątpliwie istotnie przyczynia się do rozwoju i wzrostu konkurencyjności krajów naszego regionu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bogusław Kapłon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Firmy / Praca nie tylko u podstaw