Grzegorz Kołodko powrócił na stanowisko ministra finansów – oznajmił premier Leszek Miller na konferencji prasowej. To nie jedyna zmiana w rządzie. Andrzeja Celińskiego, który sam złożył rezygnację z funkcji ministra kultury, zastąpi Waldemar Dąbrowski. Zamiast odwołanej na wniosek premiera Barbary Piwnik, ministrem sprawiedliwości będzie Grzegorz Kurczuk. Rynek walutowy zareagował spokojnie, bo nominacja Grzegorza Kołodki nie była zaskoczeniem.
Po godz. 18 złoty nawet nieznacznie wzmocnił się do walut obcych, bo inwestorów uspokoiła deklaracja premiera, że założenia dotyczące wydatków budżetowych (wzrost o stopę inflacji + 1 proc.) będą dotrzymane. Za dolara na rynku międzybankowym płacono 4,16 zł, a za euro 4,05 zł.
Od wtorku, gdy Marek Belka nieoczekiwanie podał się do dymisji, rodzima waluta taniała. Spadki nasiliły się, gdy w czwartek po południu media poinformowały, że nowym szefem resortu finansów będzie Grzegorz Kołodko. Inwestorów niepokoją jego pomysły na uzdrowienie sytuacji gospodarczej: dewaluacja złotego, powiązanie go z euro i zneutralizowanie polityki pieniężnej. To miałoby pozwolić na 3-proc. wzrost gospodarczy jeszcze w tym roku, 5-proc. w 2003 r., a 7-proc. w dalszych latach.
- Otóż po pierwsze, należy natychmiast o co najmniej 15 procent zdewaluować złotego. Jego kurs - konkurencyjny dla eksporterów i restrykcyjny dla importerów - powinien wynosić nie mniej niż 4,35 złotego za euro, czyli aktualnie około 4,70 złotego za dolara - pisał Grzegorz Kołodko w "Trybunie" pod koniec maja.
Jego zdaniem korzystając z rezerw walutowych, proponowany kurs udałoby się też utrzymać do wprowadzenia euro do Polski. Z kolei usztywnienie kursu w ramach systemu zarządzania walutą i powiązanie go z euro zapobiegłoby zwyżce inflacji.
Tajemnicą poliszynela jest także wzajemna niechęć Grzegorza Kołodki, który w sobotę otrzyma tekę ministra i wicepremiera, do Leszka Balcerowicza, szefa NBP. Wojna Rady Polityki Pieniężnej z Radą Ministrów może więc jeszcze przybrać na sile.
Grzegorz Kołodko ma 53 lata. Wicepremierem i ministrem finansów był już w latach 1994-97. Jego przygoda z rządem obfitowała w liczne konflikty. Krytykował m.in. projekt ubezpieczeń społecznych popierany przez ówczesnego ministra pracy, a obecnego premiera Leszka Millera. Grzegorz Kołodko - wbrew woli premiera Cimoszewicza - doprowadził do wybrou Jana Monkiewicza na stanowisko prezesa PZU.
Nowy wicepremier był zamieszany w aferę związaną z nielegalną budową osiedla Eko-Sękocin na którą wydano pieniądze publiczne. Po kontroli NIK nakazano rozbiórkę jego domu.
Opinie ekonomistów na temat zmian w rządzie poznasz tutaj.
Przemek Barankiewicz, [email protected]