Prezes Narodowego Banku Polskiego Leszek Balcerowicz jest przeciwny harmonizacji stawek podatkowych w Unii Europejskiej. W opinii Balcerowicza, z punktu widzenia ekonomicznego harmonizacja jest nieuzasadniona.
"Nie ma żadnych powodów, by uznać postulaty niektórych polityków francuskich i niemieckich za uzasadnione" - powiedział w piątek Balcerowicz podczas drugiego dnia Forum Ekonomicznego w Krynicy.
Kwestia jednolitych stawek podatkowych od przedsiębiorstw jest przedmiotem kontrowersji pomiędzy Niemcami i Francją a kilkoma państwami Europy Środkowo-Wschodniej, w tym Polski.
Wiosną tego roku kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder domagał się wprowadzenia "widełek", które miałyby zapobiegać obniżaniu podatków w nowych krajach Unii. Działania określane przez kanclerza jako "dumping podatkowy" powodowały - jego zdaniem - przenoszenie produkcji przez niemieckie firmy do krajów wschodnioeuropejskich.
W niedzielę francuski minister finansów Nicolas Sarkozy zapowiedział przedstawienie propozycji zmierzających do uniemożliwienia korzystania z funduszy strukturalnych krajom o niskich stawkach podatkowych dla przedsiębiorców.
"Nie wszystko trzeba harmonizować. Trzeba też konkurować. Nasza szansa, żeby konkurować to niższe podatki, dzięki czemu osiągniemy niższe wydatki. Nie ma żadnego ekonomicznego uzasadnienia, żeby wychodzić poza podatki pośrednie, harmonizować stawki podatków bezpośrednich" - powiedział szef NBP.
Zdaniem szefa NBP, te postulaty (polityków francuskich i niemieckich) "nie przebiją się w Unii. Być może są obliczone na wewnętrzny użytek polityczny, ale myślę, że jest to kiepska polityka" - powiedział prezes NBP.
Prezydent Aleksander Kwaśniewski skrytykował w czwartek propozycję francuskiego ministra finansów Nicolasa Sarkozy'ego.
Przeciwna harmonizacji stawek podatkowych dla przedsiębiorców, a także próbom cięcia funduszy strukturalnych dla krajów Środkowo-Wschodniej Europy podejmowanym przez Francję i Niemcy, jest również komisarz UE Danuta Huebner.