Prokuratoria Generalna złoży apelację od wyroku ws. Centrozapu

PAP
opublikowano: 2009-01-16 15:38

Prokuratoria Generalna, reprezentująca Skarb Państwa w sprawie wytoczonej mu przez katowicką spółkę Centrozap, złoży apelację od wyroku, przyznającego spółce prawie 42,5 mln zł odszkodowania za błędne decyzje aparatu skarbowego.

Wraz z odsetkami od marca 2005 r. chodzi o ok. 65 mln zł. Centrozap nie zamierza odwoływać się od wyroku i liczy na ugodę ze Skarbem Państwa.

W piątek Centrozap - jak poinformowali jego przedstawiciele - otrzymał pisemne uzasadnienie wyroku, wydanego przez katowicki sąd okręgowy 4 listopada. Otwiera to 14-dniowy termin na ewentualne złożenie apelacji. Firma potwierdziła w komunikacie, że nie będzie apelować.

Radca Prokuratorii Generalnej, Wojciech Dachowski, poinformował PAP, że Prokuratoria nie dostała jeszcze uzasadnienia, ale spodziewa się go w najbliższych dniach. Jest już jednak przesądzone, że z jej strony apelacja będzie.

"Prokuratoria Generalna jest związana stanowiskiem reprezentującego Skarb Państwa Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach, który wyraził wolę kontynuowania procesu. Dlatego apelacja zostanie wniesiona. Czekamy na pisemne uzasadnienie wyroku, które pozwoli na precyzyjne skonstruowanie zarzutów" - powiedział Dachowski.

Natomiast Centrozap - jak podał w komunikacie - "oczekuje po otrzymaniu wyroku i zapoznaniu się przez Prokuratorię Generalną, reprezentującą Skarb Państwa, z pisemnym jego uzasadnieniem, na rozpoczęcie negocjacji zmierzających do zawarcia ewentualnej ugody lub na sporządzenie stosownej apelacji".

Firma już wcześniej wysłała do resortu Skarbu Państwa propozycję ugody. Zgodnie z nią, tylko część zasądzonej kwoty spółka miałaby otrzymać w gotówce, a pozostałą część w akcjach należących do Skarbu Państwa firm. Chodziło przede wszystkim - co wiadomo nieoficjalnie - o akcje firmy przemysłu drzewnego Sklejka Pisz. Uzupełniłaby ona grupę Centrozapu, rozpoczynającego realizację dużego przedsięwzięcia w przemyśle drzewnym w Rosji.

Według przedstawicieli Centrozapu, firma nie otrzymała żadnej odpowiedzi na propozycję ugody. Wszystko wskazuje więc na to, że sprawa nadal będzie toczyć się przed sądem. Pierwszy proces trwał ponad trzy lata. Giełdowa spółka chciała ponad 100 mln zł.

Sprawa Centrozapu to jeden z największych w Polsce procesów, wytoczonych przed podmioty gospodarcze Skarbowi Państwa. Wyrok zapadł 4 listopada. W ustnym uzasadnieniu sąd podkreślił, że nie ma wątpliwości co do tego, że urzędnicy skarbowi wydali w sprawie Centrozapu 14 błędnych decyzji, przyczyniając się tym do pogrążenia spółki.

Przedstawiciele Prokuratorii Generalnej oceniali po wyroku, że nie ma mowy o bezprawności wydanych wobec Centrozapu decyzji, choć można mówić o ich wadliwości. Bezprawność wiąże się z rażącym błędem organu kontroli skarbowej, który winien być stwierdzony w określonej procedurze. Tymczasem w tej sprawie ľ argumentowała Prokuratoria - dwa razy orzekały sądy administracyjne i uchyliły jedynie w części decyzje wydane wobec Centrozapu, a wszystkie środki wpłacone tytułem tych uchylonych decyzji zostały spółce zwrócone wraz z należnym odsetkami.

Historia sprawy Centrozapu - d. hutniczej centrali handlu zagranicznego - sięga pierwszej połowy lat 90., kiedy spółka, oprócz głównej działalności, handlowała m.in. oprogramowaniem komputerowym i radiometrami. Kilka lat później organa ścigania ustaliły, że handel był fikcyjny, a spółka wyłudzała zwrot podatku VAT. Sprawy trafiły do sądu, ale jak dotąd nie wszystkie zakończyły się prawomocnymi wyrokami. Pojawiły się też wątpliwości co do charakteru i mechanizmu przestępstwa.

Swoje straty - podatek, odsetki i dodatkowe opłaty - fiskus oszacował łącznie na ponad 107 mln zł. Przez kilka lat trwały rozmaite procedury prawne - odwołania, skargi i zażalenia do kolejnych instancji skarbowych i sądowych. Organy skarbowe rozpoczęły egzekucję z kont i majątku spółki. Kontrahenci zaczęli się wycofywać, wierzyciele wnioskować o upadłość.

Tymczasem w Naczelnym Sądzie Administracyjnym zapadły korzystne dla firmy decyzje, wskazujące m.in. na przekroczenie przez urzędników skarbowych prawnie ustalonych terminów działania i bezprawność wielomilionowych egzekucji. Część pieniędzy firmie zwrócono. W 2005 roku Centrozap wytoczył Skarbowi Państwa proces o ponad 100 mln zł odszkodowania, obwiniając organy skarbowe o bezprawne działania, które doprowadziły do upadłości spółki.

Pod koniec września ubiegłego roku, po pięciu latach nieobecności, Centrozap powrócił na warszawską giełdę, jako firma o innym profilu działalności. Obecnie jego największy projekt to wycinka i przerób drzewa w Rosji. Centrozap otrzymał tam w 49- letnią dzierżawę ponad 850 tys. hektarów lasu.

W ubiegłym roku Centrozap zwiększył przychody o 100 proc., do ok. 37 mln zł, wypracowując - według prognoz - ok. 2 mln zł zysku netto. Plan na 2009 r. zakłada ok. 100 mln zł przychodów, pochodzących w ok. 70 proc. z obrotu energią elektryczną, a w pozostałej części z handlu, m.in. węglem, koksem i surówką odlewniczą.