Prokuratura sprawdza, czy Sygnity weszło w zmowę

Mariusz Zieleke
opublikowano: 04-02-2008, 00:00

Prokuratura sprawdza zarzuty dotyczące rzekomej zmowy cenowej spółek z grupy Sygnity. To jeszcze nie śledztwo.

Prokuratura sprawdza zarzuty dotyczące rzekomej zmowy cenowej spółek z grupy Sygnity. To jeszcze nie śledztwo.

Prokuratura Rejonowa Warszawa Śródmieście wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie podejrzenia popełnienia przestępstwa przez spółki z grupy Sygnity (poza spółką matką Aram i PB Polsoft) — poinformowała „PB” Katarzyna Szeska, rzeczniczka prokuratury okręgowej. Chodzi o rzekomą zmowę cenową zastosowaną przez spółki w przetargu na integrację baz danych Ministerstwa Środowiska. Przetarg organizowała Jednostka Finansująco-Kontraktująca (JFK), podmiot odpowiedzialny za procedury w przetargach unijnych. To właśnie JFK złożyła zawiadomienie do prokuratury. Sygnity stanowczo twierdzi, że jest niewinne.

Postępowanie sprawdzające to jeszcze nie śledztwo. Jest etapem postępowania prokuratury, który ma dopiero odpowiedzieć, czy podejrzenie ma podstawy. Zdaniem JFK, tak właśnie jest. Organizator przetargu uznał, że spółki z grupy zmówiły się cenowo (o czym mają świadczyć identyczne różnice w cenach na poszczególne produkty między spółkami), a następnie zastosowały wybieg proceduralny, żeby JFK wybrała droższą ofertę. Aram wystartował w tym przetargu z ceną 2,7 mln zł, a Sygnity z 3,3 mln zł. Kiedy okazało się, że inne oferty są droższe, Aram nie złożył w terminie oświadczenia o niekaralności jednego z członków zarządu. Z tego powodu jego oferta straciła ważność. JFK uznała, że to zmowa i wykluczyła z przetargu obie firmy.

Sygnity twierdzi jednak, że Aram złożył oświadczenie zgodnie z prawem, a to JFK popełniła błąd.

— Dokumenty zostały złożone właściwie. Nie było powodu do wykluczenia oferty spółki Aram i posądzenia Sygnity o czyn nieuczciwej konkurencji — przekonuje Michał Michalski, rzecznik Sygnity.

Spółka nie otrzymała oficjalnej informacji o prowadzonych w jej sprawie postępowaniach. Deklaruje pełną współpracę, bo zależy jej na szybkim wyjaśnieniu sprawy.

Sygnity zwraca też uwagę, że w wyniku działań JFK kontrakt został ostatecznie udzielony dużo droższej firmie — wybrano ofertę za ponad 4 mln zł.

JFK skierowała zawiadomienie o zmowie cenowej firm także do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Urzędnicy argumentowali, że UOKiK wcześniej napiętnował podobny przypadek. Urząd antymonopolowy wciąż analizuje sprawę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Zieleke

Polecane