Propozycja odrobiny luksusu

Paweł Janas
opublikowano: 05-04-2006, 00:00

Citroen nie był obecny w segmencie aut z najwyższej półki. Teraz Francuzi spróbują wypromować limuzynę C6. Dołożą też auto dostawcze.

Ubiegły rok Citroen zakończył na ósmym miejscu w Polsce pod względem sprzedaży samochodów osobowych. W autach dostawczych zajął dziewiątą pozycję Czy jest szansa na awans w rankingach?

— Interesują nas nie miejsca w rankingu, lecz udziały w rynku. Jeszcze kilka lat temu było to 3-4 proc. Rok ubiegły zakończyliśmy na poziomie 5,5 proc. Sądzę, że przy prognozowaniu rozwoju sprzedaży aut osobowych i dostawczych w Polsce trzeba być realistą. Naszym celem jest więc utrzymanie udziałów na poziomie 5-6 proc. w każdym segmencie — zapowiada Ivan Segal, prezes Citroen Polska.

Jego zdaniem, w tym roku udział firmy wyniesie 5,6 proc. w rynku aut dostawczych i osobowych, szacowanym na 260 tys. sztuk.

Luksusowa premiera

W ubiegłym roku Citroen sprzedał w Polsce 13,2 tys. aut osobowych, o 15,7 proc. więcej niż rok wcześniej. Jako jedyny z pierwszej dziesiątki zanotował wzrost sprzedaży. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku na zakup aut osobowych Citroena zdecydowało się 1992 polskich klientów, o 0,3 proc. więcej niż przed rokiem.

Według Ivana Segala, to zasługa coraz szerszej gamy dostępnych modeli. Ponad połowę obrotów w Polsce generuje sprzedaż małych aut.

— Jeszcze w 2001 r. Citroen oferował w tym segmencie jedynie model Saxo. Teraz ma całą rodzinę C1, C2 oraz lokomotywę sprzedaży, C3 — zaznacza prezes.

Firma zaplanowała też na ten rok jedną premierę. Latem do salonów trafi limuzyna C6, od końca ubiegłego roku sprzedawana w kilku krajach europejskich. Z jakimi autami będzie konkurowała? Ivan Segal unika odpowiedzi wprost.

— W tym segmencie zaczynamy praktycznie od zera. Dlatego bardzo uważnie staramy się uplasować go między autami marek niemieckich i francuskich — mówi Ivan Segal.

Specjaliści sugerują, że bezpośrednim konkurentem tego modelu będzie Vel Saris Renault.

— Docelowa grupa klientów tych aut jest inna — twierdzi prezes Segal.

Na odsiecz

W segmencie aut dostawczych Citroenowi nie wiodło się w ubiegłym roku dobrze — sprzedał w Polsce 1697 sztuk, o 17,8 proc. mniej niż rok wcześniej. Ten rok zaczął się znacznie lepiej — sprzedaż w styczniu i lutym wyniosła 394 auta, o 32,66 proc. więcej niż w tym samym okresie 2005 r.

Motorem sprzedaży od kilku lat jest model Berlingo. W tym roku na odsiecz przybędzie mu nowy model.

— W tym roku na polski rynek trafi nowy, duży samochód dostawczy — informuje prezes Citroena.

Szczegółów na razie nie chce ujawnić.

Wzrost ubiegłorocznej sprzedaży aut osobowych sprawił, że mimo dramatycznego załamania polskiego rynku dilerzy Citroena uniknęli bankructw.

— Sprzedaż samochodów przez naszą sieć dilerską, liczącą 52 placówki, wzrosła w ubiegłym roku o blisko 10 proc. Ponadto Citroen w Polsce nie tylko zachował, ale także zwiększył poziom rentowności. Muszę jednak przyznać, że w osiągnięciu dobrych wyników w znacznym stopniu pomógł nam silny złoty — twierdzi szef polskiego Citroena.

W tym roku na razie złoty słabnie…

Okiem eksperta

Szansa na pierwszą piątkę

Ubiegłoroczny wzrost sprzedaży aut osobowych Citroena to głównie efekt skutecznej akcji reklamowej i udzielania klientom dużych rabatów. Czy ta polityka odniesie zamierzony skutek także w tym roku — trudno powiedzieć. Citroen sam sobie podniósł poprzeczkę. Wiele zależy od budżetu przeznaczonego na marketing. Warto dodać, że w sprzedaży pomaga mu różnorodność modeli. Myślę, że Citroen może nawet za jakiś czas trafić do pierwszej piątki najlepiej sprzedających się marek.

W ubiegłym roku gorzej mu szło ze sprzedażą samochodów dostawczych. Model Berlingo nie należy już do najnowszych, a konkurencja jest tu bardzo duża. Najbardziej jednak Citroenowi zaszkodziły wprowadzone w życie w sierpniu niekorzystne zmiany w podatku VAT.

Wojciech Drzewiecki, prezes firmy Samar

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu