Przedsiębiorcy nie walczą z zatorami

opublikowano: 22-11-2017, 22:00

Małe i średnie firmy mają problem z otrzymywaniem płatności na czas. I nie potrafią walczyć z tym zjawiskiem.

Aż 81 proc. podmiotów z segmentu MSP przyznaje, że zmaga się z zatorami płatniczymi — wynika z badania „Audyt windykacyjny”, przeprowadzonego w listopadzie przez Kerallę Research na zlecenie Kaczmarski Inkasso, na próbie 500 firm. Jego pierwsza edycja pojawiła się dwa lata temu. Wtedy problemy z opóźnieniami w płatnościach sygnalizowało nieco mniej, bo 71 proc. małych i średnich przedsiębiorców.

Długi mniej bolesne

Mimo że problem zatorów dotyka większej liczby firm, to jego dokuczliwość zmalała. W obecnej edycji 18 proc. badanych przyznało, że klienci bardzo często płacą im z opóźnieniem. W poprzednim badaniu wskazało tak prawie 24 proc. ankietowanych. Natomiast 63 proc. firm potwierdza, że spotykają się z tym problemem sporadycznie lub czasami. Dwa lata temu podobnej odpowiedzi udzieliło 48 proc. przedsiębiorstw.

— To bez wątpienia wpływ dobrej koniunktury. Kiedy gospodarka się rozwija, przedsiębiorcy płacą chętniej. Warto jednak pamiętać, że jeśli ktoś w tak komfortowych warunkach pozwala sobie na brak zapłaty w terminie, to nie zapłaci na pewno, jeżeli tylko pojawi się choćby niewielki kryzys — przestrzega Jakub Kostecki, prezes Kaczmarski Inkasso. Jednocześnie w porównaniu z 2015 r. spadła wartość niespłaconychdługów. W poprzedniej edycji badania w przypadku 12,6 proc. firm do kasy wpływała z opóźnieniem ponad połowa należnych pieniędzy, a 14,2 proc. przedsiębiorców dostawało po terminie od 25 do 50 proc. należności. Obecnie tylko do 4,4 proc. firm trafia z opóźnieniem ponad połowa płatności, a 11,8 proc. dostaje po terminie od 25 do 50 proc. zapłaty.

— Problem się zmniejszył, ale nadal oznacza to, że co szósta firma z sektora MSP co miesiąc walczy o przeżycie, często kredytując się kosztem innych, którym też nie płaci w terminie. Brak pieniędzy na koncie sprawia ponadto, że przedsiębiorstwa nie rozwijają się, bo nie mają wystarczająco dużo pieniędzy na inwestycje — komentuje Jakub Kostecki.

Zwraca też uwagę, że to małe i średnie firmy w największym stopniu są poszkodowane zatorami.

— Przy ich skali działalności brak płynności finansowej może skutecznie sparaliżować funkcjonowanie biznesu. Chodzi tu zarówno o regulowanie należności wobec kontrahentów, jak i wypłatę wynagrodzeń dla pracowników oraz spłacanie kredytów czy leasingu. Puste konto sprawia, że firma dostaje zadyszki, a związane z tym straty wizerunkowe to tylko czubek góry lodowej. Brak zaufania ze strony otoczenia oznacza początek poważnych perturbacji biznesowych, które nie zawsze udaje się pokonać bez nadszarpnięcia kondycji firmy — mówi Jakub Kostecki.

Bez zabezpieczenia

Badanie pokazuje także, że choć większość firm ma problem z zatorami, to ponad połowa nie jest przygotowana na taki scenariusz.

— Postępują w myśl zasady: będziemy się martwić, gdy już pojawi się problem. Tyle że wtedy może być za późno — zwraca uwagę Jakub Kostecki.

— Przedsiębiorcy zaczynają działać, jak ryzyko już się materializuje. Często spontanicznie, emocjonalnie i niestety nieskutecznie. Konkretny plan pozwoliłby tego uniknąć — wtóruje mu Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów. Jednak w porównaniu z badaniem sprzed dwóch lat

zwiększyła się liczba firm, które opracowały scenariusze działania na wypadek zwlekania z zapłatą faktur przez kontrahentów. Obecnie połowa przedsiębiorców deklaruje, że ma kryzysowe plany działania w zakresie odzyskiwania należności. W 2015 r. zabezpieczało się niecałe 40 proc. firm. Przy tym — w celu zapobiegania zaległościom — przedsiębiorcy starają się głównie samodzielnie kontrolować stan wpływów na konto. Niemal połowa samodzielnie weryfikuje na koncie płatności od kontrahentów lub wspomaga się programem księgowym do monitorowania spływu należności (prawie 40 proc.). Ci, którzy preferują bezpośredni nadzór, codziennie sami logują się na konto bankowe i sprawdzają wpływy (30 proc.) lub zlecają to pracownikom działu księgowości (46 proc.).© Ⓟ

39,4 proc. Taki odsetek firm do sprawdzania płatności za faktury używa monitorującego programu księgowego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Przedsiębiorcy nie walczą z zatorami