Przedsiębiorcy są ostrożni i wstrzemięźliwi

Kazimierz Krupa
opublikowano: 2004-06-02 00:00

Przyczyn, dla których przedsiębiorcy, zarówno polscy jak i zagraniczni, operujący na polskim rynku, powstrzymują się od inwestycji, jest niestety aż kilka. Myślę, iż niebagatelne znaczenie ma niejasne prawodawstwo. Prawo, które zmienia się, może nie z dnia na dzień, ale co kilka miesięcy, prawo, które daje przyzwolenie na zatrzymanie Romana Kluski czy przedsiębiorców jego pokroju, nie gwarantuje stabilnych, pewnych zasad działania. Nie stanowi więc zachęty do powiększania zaangażowania inwestycyjnego.

Polacy umieją pracować, ale — niestety — mitem jest, że jako pracownicy są dobrze wykształceni. To w istotny sposób podnosi koszty pracy, zmusza między innymi do zwiększania nakładów na szkolenia i staje się przyczyną, ku zaskoczeniu wielu, wybierania — jako miejsca inwestycji np. Słowacji.

Kolejny problem związany jest z systemem podatkowym. Ciągle nie możemy dać sobie rady z reformą finansów publicznych, z deficytem budżetowym. Trudno więc oczekiwać spadku podatków. Bardziej prawdopodobny jest ich wzrost, a w każdym razie sytuacja jest niepewna. Czy można się w tej sytuacji dziwić, że inwestorzy wybierają czujne wyczekiwanie. To jest chyba sprawa najistotniejsza. Trzeba przecież pamiętać, że płaca pracownika stanowi zaledwie 30 proc. całych kosztów zatrudnienia. Reszta to najróżniejsze podatki i parapodatki. Jeżeli nie ma nawet próby racjonalizacji wydatków, trudno o odważne decyzje inwestorów.

M. Goliszewski prezes BCC