Spółka sporo zaoszczędzi na budowie centrum produkcji i logistyki. To pozwoli jej szybciej uruchomić dwie nowe linie.
Wybierający się na giełdę Variant, krakowski producent opasek, obejm i mocowań oraz kosmetyków samochodowych, kupił Zakład Powlekania i Konfekcjonowania Tkanin Grawita w Trzebini. A dokładniej: za 1,75 mln zł przejął od syndyka majątek po tym przedsiębiorstwie.
Obejdzie się bez kredytu
W skład majątku wchodzi 3,5 ha gruntu oraz budynki o 10 tys. mkw. powierzchni.
— To właśnie do Trzebini przeniesiona zostanie nasza produkcja i centrum logistyczne — mówi Wiesław Cholewa, wiceprezes firmy.
Budowa centrum logistycznego i centrum produkcji była głównym punktem wydatków, jakie Variant zapowiadał w związku z publiczną emisją akcji, która dała mu około 13 mln zł. Na te cele miało pójść 6,7 mln zł plus 2,2 mln zł kredytów. Tymczasem koszt dostosowania obiektu został podliczony na 3-4 mln zł.
— Dzięki tej transakcji sporo zaoszczędzimy — twierdzi wiceprezes.
Nie trzeba będzie się zadłużać. A poza tym trochę da się jeszcze odzyskać. Dwa budynki na rynku w Trzebini zostaną odsprzedane gminie za 500 tys. zł, a nadwyżka powierzchni jest dzierżawiona niemieckiej firmie za około 400 tys. zł rocznie.
— Zaoszczędzone w ten sposób pieniądze z emisji, około 2-2,5 mln zł, przeznaczymy na szybsze uruchomienie dwóch nowych linii produkcyjnych. Tak więc i zyski przyjdą szybciej — zapowiada Wiesław Cholewa.
To dobra informacja dla akcjonariuszy, którzy już szykują się do poniedziałkowego debiutu akcji Varianta na giełdzie. W ofercie kosztowały one 10 zł.
Niedoszacowane prognozy
Spółka wstępnie policzyła, że skupienie produkcji i logistyki w jednym miejscu poprawi jej wyniki o 1,5-2 mln zł rocznie począwszy od 2006 r. To nie było uwzględniane w prognozach, które mówią o 4,9 mln zł zysku w tym roku i 6,9 mln zł w przyszłym.