Przepychankio skarbówkę

  • Piotr Nisztor
opublikowano: 26-04-2013, 00:00

Andrzej Parafianowicz straci nadzór nad administracją podatkową na rzecz Jacka Kapicy. Nagroda czy kara?

Mimo że Andrzej Parafianowicz ma rangę tylko wiceministra finansów, to właśnie on jako generalny inspektor informacji finansowej oraz generalny inspektor kontroli skarbowej skupia w swoich rękach nadzór nad wszystkimi służbami finansowymi. Już niedługo jego władza zostanie jednak ograniczona. Z nieoficjalnych informacji „PB”, pochodzących z Ministerstwa Finansów (MF), wynika, że na pewno straci nadzór nad administracją podatkową. Urzędy i izby skarbowe mają bowiem trafić w kompetencje wiceministra Jacka Kapicy, szefa służby celnej.

Zobacz więcej

MĄDRY PO SZKODZIE: Andrzej Parafianowicz był mocno krytykowany po aferze Amber Gold za brak działań podległych mu służb. Szybko przeprowadził jednak kontrole i złożył zawiadomienie przeciwko 28 urzędnikom, którzy niedopełnili obowiązków. [FOT. WM]

— Ta zmiana jest przygotowywana od kilku miesięcy. Wiceminister Kapica bardzo dobrze poradził sobie z reformą służby celnej, dlatego teraz jego zadaniem będzie zreformowanie administracji podatkowej, której działalność widocznie kuleje. Zmiany będą głębokie — mówi urzędnik resortu finansów.

Niewykluczone jednak, że kompetencje Parafianowicza zostaną okrojone dużo bardziej. Z nieoficjalnych informacji „PB” wynika, że we wtorek podczas rozmowy z Jackiem Rostowskim, wicepremierem i ministremfinansów, pojawił się temat odebrania mu dwóch kluczowych departamentów — wywiadu skarbowego i kontroli skarbowej. O planach Parafianowicz miał poinformować w środę szefów obydwu komórek. Formalnie decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Nie jest to bowiem takie proste. Parafianowicz nadzoruje bowiem służby skarbowe jako generalny inspektor kontroli skarbowej. Tę funkcję powierzył mu premier Donald Tusk.

— Teoretycznie mógłby formalnie dalej pełnić funkcję generalnego inspektora kontroli skarbowej, a nadzór nad wywiadem skarbowym i kontrolą skarbową sprawowałby ktoś inny. Trudno jednak wyobrazić sobie taką sytuację w praktyce, bo budziłaby wiele kontrowersji. Musiałby więc zostać odwołany z tej funkcji — mówi nasz rozmówca z resortu.

Taka decyzja byłaby jednak trudna do wytłumaczenia z innego powodu. Służby skarbowe nadzorowane przez Andrzeja Parafianowicza w ostatnim czasie mogą pochwalić się spektakularnymi sukcesami. Wspólnie z Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) rozbiły bowiem kilka zorganizowanych grup przestępczych, które oszukały skarb państwa na setki milionów złotych, głównie na podatku VAT. Za skutecznością skarbówki przemawiają też liczby. Niespełna dwa tygodnie temu „PB” ujawnił, że w 2012 r. wywiad skarbowy wykryłoszustwa podatkowe na blisko 2,5 mld zł. To aż o ponad 1 mld zł więcej niż w 2011 r.

— Z moich informacji wynika, że Parafianowicz skoncentruje się na kontroli skarbowej i ściganiu dużych przestępstw podatkowych. Mamy świadomość, że państwo traci miliardy z tego tytułu — mówi inny urzędnik MF.

Jednak nie od dziś wiadomo, że pozycja Parafianowicza w resorcie w ostatnich miesiącach słabła. Wpływ na to miała m.in. styczniowa dymisja gen. Krzysztofa Bondaryka z funkcji szefa ABW. W dużej mierze to dzięki dobrej relacji i współpracy między agencją i służbami skarbowymi układała się doskonale. Odebranie nadzoru nad służbami skarbowymi byłoby dla Parafianowicza bardzo poważnym ciosem. W praktyce, mimo że zachowałby stanowisko wiceministra i generalnego inspektora informacji finansowej, oznaczałoby to zmarginalizowanie jego roli w resorcie.

— Jeśli taka decyzja zostanie podjęta, prawdopodobnie sam poda się do dymisji — mówi jego współpracownik.

Ostateczną decyzję w tej sprawie ma podjąć premier Donald Tusk. Kancelaria premiera nie odpowiedziała na pytania „PB” w tej sprawie. Nie komentuje jej też resort finansów, a na pytania odpowiedzi nie udzielili ani Andrzej Parafianowicz, ani Jacek Kapica.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Nisztor

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu