Jest szansa, że kulisy prywatyzacji hutniczego giganta wyjdą na jaw. Prokuratura postawiła zarzuty i przesłuchuje byłego wiceministra.
Śledztwo dotyczące prywatyzacji Polskich Hut Stali (PHS, obecnie Mittal Steel Poland) trwa już prawie dwa lata i powinno zakończyć się w czerwcu. Taki bowiem termin wyznaczyła prowadząca sprawę stołeczna Prokuratura Apelacyjna. Czy do tego czasu prokuratura wyjaśni wreszcie kulisy prywatyzacji PHS? Czy w tym wyjaśnieniu pomoże prokuraturze Andrzej Sz., były wiceminister gospodarki i skarbu, odpowiadający za restrukturyzację i prywatyzację hutnictwa w rządzie Leszka Millera?
— Postawiliśmy Andrzejowi Sz. zarzut przekroczenia uprawnień i dopuszczenia do rozmów ze strony rządowej osoby nieuprawnionej. Przystąpiliśmy do przesłuchań — mówi Zbigniew Jaskólski, rzecznik Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie.
Andrzej Sz. 1 grudnia zrzekł się immunitetu. Wczoraj nie udało nam się z nim skontaktować.
Zeznania obciążające byłego wiceministra już w 2003 r. złożył Wiesław Kaczmarek, były minister skarbu, i John Goodish, wiceprezes US Steel, firmy, która przegrała przetarg na zakup PHS. Obaj informowali, że biznesmen Maciej D. — powołując się na poparcie Andrzeja Sz. — starał się o pośrednictwo w obrocie wierzytelnościami holdingu jako jeden z menedżerów Invexu. Liczył na 30 mln zł prowizji. Podobno prokuratura ma zeznania i listy mogące świadczyć o tym, że rzeczywiście Andrzej Sz. współpracował z Maciejem D.