Przyjaciółka bez dna

Dorota Wojnar
29-06-2007, 00:00

Przepastna lub malutka — nieważne, jak duża, bo i tak zawsze mieści tyle samo. Czyli mnóstwo.

Tylko dla pań:

Do butów, stroju, pory dnia, okazji…

Jak by kobieta wyglądała bez torby? Dziwnie jakoś i niekompletnie. Dla mężczyzn zaś damska torebka pozostaje źródłem bezgranicznego zdumienia. Nie mogą pojąć, w jaki sposób mieszczą się w niej: portfel, dokumenty, komórka, szminka, notatnik z adresami rodziny i przyjaciół, lusterko, perfumy, miętusy, lakier do paznokci, batonik, dodatkowa para okularów, zapasowe rajstopy… Pewnie sami chcieliby mieć skrzynki na narzędzia, do których można by wrzucać i wrzucać bez końca. Ale bawi ich widok kobiety nerwowo i w pośpiechu grzebiącej w czeluściach torby — w poszukiwaniu telefonu. I co w tym śmiesznego?

Kiedyś była dodatkiem, dziś jest częścią stroju, a czasem jego głównym akcentem. Powinna pasować do butów i ubrania, pory dnia i okazji. Po fasonie, kolorze i materiale można rozpoznać duszę właścicielki. Ale są też modele nieśmiertelne, takie jak niewielka kopertówka, doskonała na wieczorne wyjścia.

Dwa razy klasyka:

Krokodyl w diamentach

Dwa najsłynniejsze na świecie modele torebek to dzieła domu mody Hermes. Kelly powstała we Francji, w latach 30. Ale sławę zdobyła dopiero w 1956 r., gdy ciężarna księżna Monako, Grace Kelly, pozując do fotografii dla magazynu „Life”, zasłoniła nią swój brzuch. Po publikacji tego zdjęcia chętnych do zakupu torby było tyle, że utworzyła się sześciomiesięczna lista oczekujących.

Drugi tak pożądany przez kobiety model to Birkin — od nazwiska brytyjskiej aktorki i piosenkarki, Jane Birkin. Gdy pewnego dnia w latach 80. artystka podróżowała samolotem, jej sąsiadem okazał się Jean-Luis Dumas, prezes Hermesa. Zobaczył, jak aktorka, szperając nerwowo w torebce, w końcu wysypała z niej wszystko. A potem opisała sąsiadowi, jak wyobraża sobie swą wymarzoną torbę. Dziś ceny modelu Birkin startują od 6 tys. dolarów. Torebka ze skóry krokodyla kosztuje „zaledwie” 55 tys. dolarów, bo już na wysadzany diamentami model z czarnego krokodyla trzeba wysupłać, bagatela, 120 tys. dolarów!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Wojnar

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / / Przyjaciółka bez dna