Pudło Betacomu

ZK
opublikowano: 15-05-2007, 00:00

To miał być rekordowy rok dla Betacomu. I nie udało się. Inwestorzy sprzedawali akcje.

To miał być rekordowy rok dla Betacomu. I nie udało się. Inwestorzy sprzedawali akcje.

W pierwszym kwartale tego roku, który jest czwartym kwartałem roku obrotowego Betacomu, przychody informatycznej spółki spadły o jedną trzecią — do 18,37 mln zł. Udało jej się natomiast wyjść ze straty wysokości 532 tys. zł i zanotować 358 tys. zł zysku.

— To efekt zwiększenia o prawie 70 proc. sprzedaży bardziej rentownych usług własnych — tłumaczy Mirosław Załęski, prezes firmy.

Dlaczego w takim razie mimo dobrych nastrojów na giełdzie kurs Betacomu spadał wczoraj nawet o ponad 8 proc? Po prostu wyniki miały być znacznie lepsze. Na początku roku prezes zapowiadał, że zakończony rok obrotowy będzie rekordowy. Sugerował zysk w okolicy 3 mln zł, a było tylko nieco ponad połowę tego.

— Byliśmy optymistami, ale przesunęło nam się kilka kontraktów — tłumaczy teraz Mirosław Załęski.

Teraz ma być lepiej. Tylko w okresie kwiecień-czerwiec spółka spodziewa się 50-60 mln zł przychodów i 1,5 mln zł zysku. Zobaczymy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu