Rabaty psują rynek

Rozmawiała Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2011-06-14 00:00

Sławomir Horbaczewski z Marvipolu zapowiada zwiększenie liczby inwestycji i zakup udziałów w firmie, która ma atrakcyjny grunt w stolicy.

Rozmowa ze Sławomirem Horbaczewskim, wiceprezesem firmy Marvipol

Sławomir Horbaczewski z Marvipolu zapowiada zwiększenie liczby inwestycji i zakup udziałów w firmie, która ma atrakcyjny grunt w stolicy.

"Puls Biznesu": W czasie dekoniunktury nie mieliście problemów ze sprzedażą mieszkań — nawet na etapie "dziury w ziemi". To zasługa dużych rabatów?

Sławomir Horbaczewski: Z zasady nie dajemy rabatów. Nie robimy tego nawet jeśli ktoś deklaruje kupno kilku mieszkań, bo nie zależy nam na sprzedaży spekulacyjnej. Zazwyczaj takie lokale szybko wracają na rynek i wówczas mogą stanowić dla nas konkurencję. Jeśli ktoś chce dostać rabat, mówimy: OK, sprzedamy, ale po wcześniej ustalonej przez nas cenie, która z zasady jest wyważona.

Co to znaczy?

Staramy się od razu ustalić ceny ostateczne. W jednej z realizowanych obecnie inwestycji — Zielona Italia w Nowych Włochach — zaproponowaliśmy 5990 zł za mkw. i nie zamierzamy tego zmieniać bez względu na to czy mieszkanie jest na parterze czy na piętrze.

Większość deweloperów jednak różnicuje ceny.

Też to robimy, ale tylko w niektórych inwestycjach. W Melody Park na Mokotowie sprzedawaliśmy mieszkania od 8 do około 12 tys. zł za mkw. Cena zależała od metrażu lokalu i położenia w budynku.

Zapowiadaliście zwiększenie sprzedaży w tym roku z 230 do około 500 mieszkań. Jak chcecie to zrobić?

Przede wszystkim zwiększając liczbę inwestycji. Od 2008 r. prowadziliśmy ostrożną politykę, z dzisiejszej perspektywy może aż za bardzo. Spłacaliśmy zadłużenie, a nie zaciągaliśmy nowego. Od dłuższego czasu jesteśmy gotowi, by sprzedawać 500 mieszkań rocznie.

Zdecydowaliście się na emisję obligacji. Dlaczego?

Pozyskaliśmy w ten sposób 173 mln zł, z czego jedynie 60 mln jest zabezpieczonych na naszych akcjach. Nasze obligacje kupiły zarówno fundusze, jak i wiele osób fizycznych. Nie staraliśmy się o kredyt, bo bank zazwyczaj chce sprecyzowania na jaką inwestycję mają być przeznaczone pieniądze.

Co zrobicie z tak pozyskanymi środkami?

Obligacje były nam potrzebne m.in. na zakup kolejnych gruntów, a także na kupno większości udziałów Przedsiębiorstwa Zaopatrzenia Budownictwa — właściciela Centrum Handlowego Kłobucka w Warszawie. Podpisaliśmy z udziałowcami tej firmy umowę ze skutkiem zobowiązującym i w czerwcu sfinalizujemy transakcję, czyli zakup większości udziałów spółki za około 67 mln zł.

Przedsiębiorstwo jest właścicielem prawie 11-hektarowego terenu w pobliżu ulicy Poleczki. Wiążemy z nim duże plany, ale na razie za wcześnie, by o tym mówić. Będzie to projekt na wiele lat.

Czy rozważacie również inwestycje w sektorze handlowym?

Mamy grunt przy ulicy Pasymskiej na Młocinach, gdzie planujemy mieszkania, lecz jako alternatywę bierzemy pod uwagę projekt handlowy. Nic nie jest jeszcze przesądzone. Zakładamy, że będzie to mieszkaniówka z udziałem usług albo komercyjny obiekt handlowy z częścią biurową.

Biurowiec Prosta Tower miał być apartamentowcem. Jaki był powód zmiany przeznaczenia budynku?

Spóźniliśmy się z tym projektem prawie 1,5 roku, głównie z powodów administracyjnych. Na początku miał być to projekt mieszkaniowy z funkcją biurową. Gdy mieliśmy już prawomocne pozwolenie na budowę pogorszyła się koniunktura na rynku. Zdecydowaliśmy się na zmianę projektu, na szczęście mieliśmy taką możliwość bez istotnej zmiany harmonogramu budowy.

Ofertę kierujecie do najemców, którzy szukają małych powierzchni na krótszy okres czasu. Czy takie są obecnie potrzeby rynku?

Zdecydowanie tak. Coraz więcej firm szuka małych powierzchni na czas krótszy niż pięć lat, popularne są też biura na godziny. Z tego powodu zmieniliśmy strategię i dostosowaliśmy ją do potrzeb mniejszych najemców. Zamiast standardowych umów pięcioletnich zaproponowaliśmy krótsze, na dwa, trzy lata, za to z wyższymi stawkami. W rezultacie firmy zainteresowane budynkiem, które nie chciały słyszeć o pięciu latach, wróciły do rozmów. Prosta Tower to nasz pierwszy projekt biurowy, na którym się uczymy. Na razie spowolniliśmy proces wynajmu, bo sytuacja na rynku biurowym poprawia się z miesiąca na miesiąc.

Chcemy do końca roku wynająć prawie 2/3 budynku, a do stycznia cały. Oddanie do użytku planujemy w tym roku. W trzecim kwartale wykonawca, Warbud, zakończy budowę. Atutem jest centralne położenie budynku, wysoki standard i elastyczna oferta najmu. W przyszłości Prosta Tower może być również atrakcyjnym produktem inwestycyjnym.