Stołeczni radni powołali w środę władze 16 komisji rady miasta. Siedmiu przewodniczą radni z klubu Platformy Obywatelskiej, sześciu - z Prawa i Sprawiedliwości, a trzech - Lewicy i Demokratów.
PO przewodzi jednej z ważniejszych komisji w radzie miasta - komisji rewizyjnej. Rozpatruje ona skargi na prezydenta stolicy. Pozostałe komisje, w których przewodzi PO, to: budżetu i finansów, ładu przestrzennego, kultury i promocji, sportu i turystyki, polityki i rozwoju gospodarczego, a także doraźna komisja statutowo-regulaminowa.
PiS ma swych przewodniczących w komisjach: etyki, ochrony środowiska, edukacji i rodziny, bezpieczeństwa i porządku publicznego, samorządu i integracji europejskiej oraz doraźnej komisji inwentaryzacyjnej.
Przewodniczący z LiD są w komisjach: infrastruktury, zdrowia, polityki społecznej i przeciwdziałania patologiom.
"Każdy z klubów jest reprezentowany w prezydium poszczególnych komisji. Był spór o oświatę, która ostatecznie przypadła PiS. Domeną LiD jest rodzina i polityka społeczna. My skupiliśmy się na komisjach, które są najbliższe naszemu programowi" - powiedział PAP przewodniczący klubu radnych PO, Paweł Czekalski.
Do komisji rewizyjnej wpłynęły w środę pierwsze wnioski. Złożyli je radni z klubu PiS. Na specjalnie zwołanym briefingu, poinformowali oni, że chcą wyjaśnień od prezydent stolicy Hanny Gronkiewicz-Waltz w sprawie jej medialnych wypowiedzi m.in. w "Dzienniku" na temat "złagodzenia presji windykacyjnej względem dłużników" miasta.
"Chcielibyśmy zwrócić się do komisji rewizyjnej o sprawdzenie, czy - i ewentualnie jakie - szkody poniosło miasto w związku z medialnymi wypowiedziami pani prezydent, w których upublicznia informację, iż presja windykacyjna na dłużników zostanie osłabiona" - powiedział radny PiS Tomasz Zdzikot.
Ponadto podczas sesji wiceprezydent Włodzimierz Paszyński poinformował o przyznaniu nauczycielom przez Gronkiewicz-Waltz, dodatku świątecznego, tzw. karpiowego. Dyrektorzy szkół dostaną 1000 zł, nauczyciele 400, a pracownicy administracyjni 200 zł brutto.
"Co roku taki dodatek jest przyznawany nauczycielom i kadrze administracyjnej. W tym roku budżet nie uwzględnił tego. Zostało to zauważone, pani prezydent wydała specjalne zarządzenie i przeznaczyła z rezerwy budżetowej ok. 13,5 mln zł na ten cel" - powiedział PAP rzecznik prasowy stołecznego Ratusza, Tomasz Andryszczyk.(DI, PAP)