Radni Radomia uchylili uchwałę o ograniczeniach w handlu

opublikowano: 2004-09-13 20:13

Rada Miejska w Radomiu uchyliła w poniedziałek uchwałę o ograniczeniu handlu detalicznego w niedziele i święta w tym mieście. Radni poparli wnioski pięciu właścicieli sklepów, którzy zwrócili się do Rady o uchylenie uchwały jako niezgodnej z konstytucją.

Autorem jednego z wniosków był Andrzej Malicki. Przedsiębiorca napisał, że ograniczenia w handlu przyczyniły się do spadku obrotów w jego sklepie. Podkreślił, że restrykcje w prowadzeniu działalności handlowej naruszają konstytucyjną swobodę gospodarczą i równość. Pozostałe wnioski były identyczne.

W głosowaniu trzynastu radnych poparło wnioski handlowców, dwunastu było przeciw. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Radna Urzędu Miasta Anna Gront poinformowała, że poparcie wniosków oznacza uchylenie prawa o ograniczeniu handlu.

Przepis przywracający prawo handlu w Radomiu w dni świąteczne bez ograniczeń zacznie obowiązywać 14 dni po ogłoszeniu go w Dzienniku Urzędowym Województwa Mazowieckiego.

Radni odrzucili natomiast wniosek właściciela sklepu w Centrum Handlowym M-1, Piotra Walczaka, który domagał się od samorządu odszkodowania w wysokości 9 tys. zł za straty poniesione w związku z ograniczeniem handlu w niedziele i święta.

Uchwałę o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta radni Radomia przyjęli 5 lipca. Wprowadziła ona od 15 sierpnia ograniczenie sprzedaży w niedzielę i święta do 3 godzin (od 11.00 do 14.00). Zakaz nie obejmował aptek, stacji benzynowych i hurtowni.

Prezydent Radomia Zdzisław Marcinkowski powiedział po głosowaniu dziennikarzom, że zniesienie ograniczeń w handlu jest zgodne z jego opinią. Przypomniał, że przygotował projekt uchwały uchylającej ograniczenia, ale odłożył dyskusję nad nim do czasu, gdy radni zapoznają się z opiniami handlowców i skutkami restrykcji w pracy sklepów.

"Gdyby istniała ustawa regulująca tę sprawę w całym kraju, to może byłoby to pożyteczne, żeby ludzie mogli świętować, czy spędzać razem wolny czas. Natomiast Radom, w którym mamy duże bezrobocie, zaczął tracić na tym, bo ludzie, którzy chcieli robić zakupy w niedziele, szukali innych możliwości" - argumentował.

Autor uchwały o ograniczeniu handlu w dni świąteczne Andrzej Langowski (niezależny) był oburzony i wyraził nadzieję, że temat ten będzie w przyszłości przedmiotem dyskusji w Sejmie. Skrytykował radnych Platformy Obywatelskiej, którzy najpierw głosowali za przyjęciem jego uchwały, a potem zmienili zdanie.

Jego zdaniem, głosowanie było niezgodne z prawem, bo wprowadzenie uchwały pod głosowanie wymaga poparcia piętnastu głosów, a pod wnioskami podpisali się pojedynczy handlowcy.

Radny PO Wiesław Wędzonka, który w lipcu poparł uchwałę o ograniczeniu handlu, a w poniedziałek zagłosował za jej zniesieniem, powiedział, że mniejszym złem będzie praca w niedziele niż powiększenie bezrobocia, które w Radomiu wynosi 30 proc. Według Wędzonki, w wyniku ograniczenia handlu w niedziele i święta hipermarkety mogłyby zwolnić około 20 proc. załogi.

Radny SLD Bohdan Karaś ocenił, że uchwała o ograniczeniu handlu mogłaby spowodować bankructwo kasy miejskiej, gdyż kupcy zaczęliby domagać się odszkodowań za straty swoich sklepów.

Uchwałę najbardziej krytykowały wielkie sieci handlowe skupione w Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji. Ograniczenia popierali kupcy m.in. z radomskich spółek Fenix i Korej oraz PSS Społem.

W ubiegłym tygodniu wojewoda mazowiecki Leszek Mizieliński skierował do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie skargę na uchwałę. Oświadczył, że narusza ona m.in. konstytucyjną zasadę wolności w prowadzeniu działalności gospodarczej.