Raz, dwa, trzy: Edward Margański - Era powietrznych taksówek

raf
opublikowano: 29-02-2008, 00:00

„Puls Biznesu”: Będzie zapotrzebowanie na skonstruowany przez pana samolot Orka EM-11c?

Edward Margański, bielski konstruktor samolotów, szef Zakładów Lotniczych Margański&Mysłowski: Tylko austriackie Diamond Aircraft Industries buduje podobne dwusilnikowe kompozytowe samoloty dyspozycyjne. Choć produkuje jeden dziennie, klienci muszą czekać na zamówienie od 16 do 18 miesięcy.

Tak długo?!

Świat stoi przed wielką rewolucją komunikacyjną. Za kilka lat na odcinkach 300-1500 km niemal 20 proc. transportu będzie się odbywać drogą powietrzną — dziś to niecały 1 proc. Ostrożnie licząc, na rynku potrzeba ponad 400 tys. powietrznych taksówek.

W Polsce rewolucja może potrwać dłużej, bo brakuje nam małych lotnisk. Tylko w aglomeracji śląskiej — w promieniu 10 km od Katowic — utrzyma się dziesięć niewielkich portów.

Kiedy Orka pojawi się na rynku?

Pierwsza produkowana seryjnie Orka EM-11c ma być gotowa w drugiej połowie 2009 roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: raf

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu