RBP: Inwestorzy są złaknieni dobrych wieści

Raiffeisen Bank Polska
opublikowano: 2009-06-18 09:17

Kwiecień był już trzecim miesiącem z rzędu, kiedy saldo rachunków obrotów bieżących utrzymało się na plusie. Odnotowany wynik to +171 mln EUR. W dużym stopniu odnotowany wynik to efekt dodatniego salda handlowego (ponownie skala spadku importu przewyższyła stopień ograniczania eksportu). W przypadku obydwu kategorii odnotowane spadki zostały mocno pogłębione. Eksport spadł o 29,9 proc. r/r, a import o 37,0 proc. r/r.

Z opublikowanych wczoraj danych płyną dwojakie informacje. Z jednej strony prawie 40-proc. spadek importu świadczy o silnym ograniczaniu popytu wewnętrznego. Z drugiej strony pozytywną informacją jest dużo mniejsze ograniczenie eksportu niż importu i ponowne odnotowanie nadwyżki salda handlowego. Sugeruje to, że także w II kwartale będziemy mogli liczyć na silny pozytywny wkład eksportu netto do PKB. Skala ograniczenia eksportu i importu w naszej opinii mogła zostać dodatkowo zwiększona przez efekt różnego rozkładu świąt w tym i zeszłym roku. Dlatego uważamy, że w danych za maj spadki obydwu kategorii powinny być już sporo niższe.

Dzisiaj o 14.00 poznamy kolejne dane. Tym razem będą to informacje z rynku pracy o wynagrodzeniu i zatrudnieniu w sektorze przedsiębiorstw. Sądzimy, że przeciętna płaca była w ubiegłym miesiącu o 5,0 proc. wyższa niż rok wcześniej. Względnie stabilna dynamika wynagrodzeń mogłaby sugerować, że kryzys omija rynek pracy z daleka. Do innych wniosków prowadzą jednak dane o zatrudnieniu. Sądzimy, że pomimo rozpoczęcia prac sezonowych liczba pracowników ponownie zmalała, a ilość etatów w przedsiębiorstwach była w maju o 1,5 proc. niższa niż rok wcześniej. Dane o zatrudnieniu potwierdzą według nas dalsze dopasowywanie mocy produkcyjnych do niskiego popytu które oznacza, że w następnych kwartałach dalsze ograniczenie dynamiki wynagrodzeń będzie nieuniknione. Spadające zatrudnienie i wyhamowujące wynagrodzenia nie wróżą zaś dobrze konsumpcji, stanowiącej przecież około 60 proc. polskiego PKB.

Komentarz walutowy

Złoty zachowywał się wczoraj dość spokojnie. Rano nasza waluta zyskiwała, jednak nie udało jej się utrzymać zysków w kolejnych godzinach. W rezultacie dziś zaczynamy dzień w okolicach poziomu wczorajszego otwarcia. Na złotego nie podziałały zbyt mocno opublikowane wczoraj wyższe od oczekiwań saldo na rachunku obrotów bieżących, ale naszym zdaniem czynnik ten przyczyni się do umocnienia naszej waluty w średnim terminie. Na walutach w regionie negatywnie odbiło się za to ochłodzenie na giełdach papierów wartościowych oraz zbliżające się posiedzenia lokalnych banków centralnych. Inwestorzy oczekują kolejnych obniżek stóp, co zmniejszyłoby relatywną atrakcyjność tych walut. Dziś, bazując na technicznej sytuacji, spodziewamy się wzrostu wartości złotego w rejony 4,50-4,51.

Dolar ponownie znalazł się pod presją. Tym razem przyczyna leży w niższych od oczekiwań wczorajszych danych o inflacji. Niski odczyt uciszył pojawiające się ostatnio głosy o możliwości szybszych podwyżek stóp w USA. Amerykańskiej walucie zaszkodziło też „hurtowe” obniżenie ratingu dla 18 amerykańskich banków.

Komentarz giełdowy

W środę na europejskich rynkach akcji obserwowaliśmy kontynuację przeceny rozpoczętej dzień wcześniej. Spadkom przewodziły spółki surowcowe, które traciły wraz z ropą naftową i metalami przemysłowymi. Głównym powodem były obawy, że wcześniejszy optymizm odnośnie tempa wychodzenia światowej gospodarki z recesji były nadmierne. WIG20 stracił 2,6% i wyraźnie zbliżył się do granicy 1900 pkt., która stanowi obecnie mocne wsparcie. Jego ewentualne przebicie otworzy drogę w kierunku 1800 pkt.

Sesja w Stanach zaczęła się słabo, ale w dalszej część inwestorzy zdołali wyprowadzić indeksy jedynie na lekkie minusy. Słabe prognozy wyników przedstawione przez firmę kurierską FedEx oraz obniżenie ratingów lub perspektywy ratingów dla 18 amerykańskich banków (na szczęście tych mniejszych) przez agencję S&P stosunkowo krótko ciążyły rynkowi. Taki przebieg sytuacji może zapowiadać stabilizację po 3 dniach nieprzerwanych zniżek i pozytywnie wpłynąć na przebieg dzisiejszych notowań na Starym Kontynencie.

W obecnych warunkach, kiedy obserwowany od 3 miesięcy optymizm wyraźnie osłabł, a inwestorzy w twardych danych szukają potwierdzenia zapowiadanego odbicia w gospodarkach, pojawienie się gorszych od oczekiwań danych makroekonomicznych może wywoływać przeceny akcji i innych ryzykownych aktywów.

Biuro Analiz Ekonomicznych Raiffeisen Banku Polska