W lipcu ceny towarów i usług konsumpcyjnych spadły o 0,5 proc. w porównaniu z notowanymi miesiąc wcześniej, poinformował GUS. Dzięki temu, inflacja w ujęciu rocznym spadła w ubiegłym miesiącu do 1,3 proc., najniżej w historii. Zdaniem ekonomistów, którzy trafnie przewidzieli wyniki, inflacja zacznie stopniowo wzrastać. Rynek walutowy zareagował spokojnie.
- Jest to już absolutny dołek, głównie spowodowany niskimi cenami żywności. W sierpniu inflacja zacznie powoli rosnąć. Wzrost inflacji powinien znacznie przyśpieszyć w ostatnim kwartale 2002 roku. Ale nie obawiamy się, że RPP nie osiągnie celu inflacyjnego - powiedział agencji ISB Dariusz Rosati, czonek Rady Polityki Pieniężnej.
Spadek inflacji z pewnością zwiększy presje na RPP w kierunku dalszej redukcji stóp procentowych.
- Te dane to kolejny argument za obniżką stóp procentowych w przyszłym tygodniu. Pytanie brzmi tylko, czy będzie to obniżka o 50 czy o 25 punktów bazowych. Jeżeli obniżka wyniesie 50 punktów, to moim zdaniem do końca roku Rada będzie mogła obniżyć stopy jeszcze o dodatkowe 50 punktów. Biorąc pod uwagę powódź, jaka nawiedziła inne kraje regionu, wydaje się mało prawdopodobne, by ceny żywności jeszcze spadły. Patrząc jednak szerzej można się spodziewać, że na koniec roku inflacja w Polsce znajdzie się w dolnej granicy celu wyznaczonego przez bank centralny - skomentował agencji Reuters Gavin Gray, analityk z londyńskiego banku HSBC.
Rynek walutowy spodziewał się spadku inflacji, dlatego złoty nie zareagował. O 17 za dolara płacono 4,17 zł, a za euro 4,07 zł.
W lipcu nastąpiła deflacja cen żywności i napojów bezalkoholowych, które spadły w porównaniu do cen czerwcowych o 2,9 proc. i o 2,1 proc. w ujęciu rocznym. Ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych wzrosły o 0,1 proc. w porównaniu miesiąc do miesiąca i o 3,7 proc. w porównaniu rok do roku. Ceny paliw w handlu detalicznym wzrosły o 0,8 proc. w stosunku do czerwca i spadły o 0,7 proc. w porównaniu z cenami z lipca 2001 roku.
ONO, MD