Renesans narodowych czempionów

DI
opublikowano: 2013-11-28 00:00

Dziś takie firmy jak PKO BP, PZU, Orlen, Lotos, PGNiG, KGHM czy PWPW są motorami innowacji, kreatorami zatrudnienia, nośnikami potencjału do ekspansji zagranicznej — mówi Krzysztof Żarnotal, prezes PWPW

Polska gospodarka wolnorynkowa w przyszłym roku skończy dopiero 25 lat, ale są nad Wisłą firmy ze znacznie dłuższym rodowodem. Czy historia, często pogmatwana, jak losy całego kraju, to obciążenie czy atut? Krzysztof Żarnotal, prezes PWPW: Odpowiem przewrotnie: czy dojrzały wiek to obciążenie czy szansa? Może być jednym i drugim, więc nie wiek czy tradycja ma tu decydujące znaczenie, lecz nasz stosunek do nich. W PWPW robimy wszystko, żeby długa historia spółki była procentującym kapitałem. Historia przedsiębiorstwa uwiarygodnia nas jako producenta banknotów i dokumentów zarówno na rodzimym rynku, jak i rynkach międzynarodowych. Od momentu rozpoczęcia transformacji ustrojowej przedsiębiorstwa pozostające pod kontrolą państwa przeszły trudną, nie zawsze udaną szkołę przetrwania. Oczywiście na ostateczny wynik danej spółki złożyło się wiele czynników, włącznie z polityką gospodarczą państwa oraz indywidualnie stosowanymi przez spółki narzędziami dostosowawczymi i narzędziami rozwoju. Dziś wśród spółek kontrolowanych przez skarb można znaleźć podmioty doskonale radzące sobie na rynku, wręcz wzorce dla innych firm. Nie chwaląc się, mogę również wskazać PWPW, która przeszła skomplikowaną i udaną transformację. Kluczem do tego sukcesubyła i jest jasno zdefiniowana strategia i konsekwentna jej realizacja, zakładająca dynamiczne dostosowywanie się do zmieniającego się otoczenia i potrzeb klientów. Myślę tu nie tylko o jakości, odpowiednim parku maszynowym i technologiach nieodbiegających od stosowanych w państwach wysoko rozwiniętych, ale też o nowych obszarach działalności, skoncentrowaniu się na badaniach i rozwoju oraz wynikających z nich innowacjach, a także ekspansji na rynki zagraniczne i komercyjne.

Do niedawna aktywność państwa w gospodarce nie była najlepiej postrzegana. Obecnie otwarcie mówi się o konieczności wspierania, polskiej przedsiębiorczości przez administrację, co najlepszy wyraz znalazło w haśle „Patriotyzm gospodarczy”. Czy warto posiadać narodowych czempionów i stymulować ich rozwój? Jak należy to robić?

Teza o konieczności ograniczania aktywności państwa w gospodarce nie jest dziś dogmatem. W skali światowej liberalizacja rynku była i jest realizowana bardzo selektywnie. Wyłączenie z trendu liberalizacji powinno dotyczyć branż szczególnych dla gospodarki, zarówno ze względów bezpieczeństwa — jak w przypadku PWPW — jak i strategicznego rozwoju państwa w wybranych dziedzinach. Idea narodowych czempionów przeżywa na świecie renesans. W Polsce miała ona korzenie sięgające dwudziestolecia międzywojennego — budowa portu w Gdyni, COP. Dziś takie przedsiębiorstwa jak PKO BP, PZU, Orlen, Lotos, PGNiG, KGHM, KDPW, Polski Holding Obronny czy PWPW mają do odegrania bardzo ważną rolę w gospodarce. Są motorami innowacji, kreatorami zatrudnienia, nośnikami potencjału do znaczącej i trwałej ekspansji zagranicznej. W moim przekonaniu nie można pominąć zagadnienia narodowych czempionów i nadania mu praktycznego wymiaru. Wiąże się to z koniecznością zdefiniowania przez państwo określonych, jasnych oczekiwań wobec takich podmiotów, a z drugiej strony przekazanie narzędzi, choćby w obszarze modelu zarządzania przez właściciela, polityki dywidendy, zamówień publicznych etc. To wspólne zadanie państwa i nasze — prezesów kluczowych spółek.

Czy są jakieś pozytywne przykłady z innych państw, z których doświadczeń powinniśmy korzystać?

Jest ich bardzo wiele, a te najbardziej spektakularne dotyczą branż wykorzystujących za- awansowane technologie i innowacyjność. Niemcy, Francja, Hiszpania, Wielka Brytania stworzyły na rynku lotniczym europejski konglomerat EADS, który znakomicie konkuruje z dostawcami kanadyjskimi, brazylijskimi czy amerykańskimi. Rządy tych krajów zdecydowały się na wsparcie lokalnych firm. Wypracowano wartość dodaną w postaci klastrów technologicznych, nastąpiła dyfuzja know-how, powstały synergie, rozwinięto branżę wysokich technologii, a z nią stworzono tysiące miejsc pracy, wypracowano czołową pozycję narodowych producentów na globalnym rynku. W branży producentów banknotów i dokumentów również obserwujemy takie tendencje. Z jednej strony — państwa zamykają rynki przed zagranicznymi producentami dokumentów, z drugiej — intensywnie wspierają wysiłki swoich producentów na arenie międzynarodowej. Korzyść jest wieloraka — bezpieczeństwo państwa, wzrost jego znaczenia w światowej gospodarce, zapewnienie wzrostu PKB oraz przychodów budżetowych państwa.

Jakie cechy powinna posiadać firma aspirującą do miana narodowego czempiona? Czy są to tylko duże przedsiębiorstwa z udziałem stra- tegicznym państwa?

Po pierwsze, dziś mamy de facto narodowych czempionów wśród firm państwowych i prywatnych. Po drugie, oczywiście, że nie tylko duże firmy z udziałem kapitału państwowego mogą aspirować do tego miana. Reprezentuję PWPW, zawężę zatem swoją wypowiedź do sektora spółek państwowych. Kandydatów na bycie czempionem narodowym należy wskazać w branżach, gdzie mówimy o wyższym poziomie wiarygodności i pewności dostarczenia określonych produktów czy usług. Dla wdrożenia idei narodowych czempionów niezbędna jest refleksja nad modelem zarządzania spółkami kontrolowanymi przez skarb państwa. Spółkom o znaczeniu strategicznym, które realizują prócz celów gospodarczych także inne pożądane funkcje społeczne, powinny być na podstawie dokonanej analizy portfelowej postawione przez właściciela określone cele. Zapewniłoby to podmiotom kluczowym stabilność rynkową oraz możliwość realizacji długofalowych strategii.

Jaki strategiczny zamysł powinien przyświecać idei tworzenia narodowych czempionów?

Nowoczesne państwa odchodzą dziś od idei gospodarki opartej na wiedzy na rzecz gospodarki mieszanej, w której produkcja łączy się z rozwojem technologii i innowacjami. Państwa dbają o powstawanie i rozwój narodowych firm, kreujących rozwój ekonomiczny i przychody podatkowe w oderwaniu od wpływów globalnych korporacji. Wyniki badań Światowego Forum Ekonomicznego klasyfikują Polskę jako kraj znajdujący się w fazie transformacji od efektywności do innowacji. Dla osiągnięcia przewagi konkurencyjnej istotne są modele zarządzania i efektywność całego systemu gospodarki, a więc czynniki związane z wydolnością, spójnością systemu prawnego, niezawodnością systemu finansowego czy czynnikami infrastrukturalnymi.