Rewolucja w sieci

Marcin Złoch
19-05-2004, 00:00

EDGE i UMTS mają przyspieszyć mobilną transmisję danych. Pierwszy to wynik ewolucji GSM, drugi — nowy standard, najpewniej będą działały wspólnie.

Telefonia mobilna rozwija się. Powstaje coraz większe zapotrzebowanie użytkowników na usługi transmisji danych. W tej grupie mieszczą się: dostęp do internetu, sieci korporacyjnej, ale i MMS. Producenci sprzętu telekomunikacyjnego opracowują nowe standardy mające zwiększyć możliwości mobilnej transmisji danych. Po transmisji wdzwanianej, powstała pakietowa, a po niej EDGE i UMTS.

— Technologia EDGE — nazywana czasem 2,75G — jest de facto jedynie rozwinięciem prędkości mobilnej transmisji danych oferowanych przez GPRS — czyli 2,5G, natomiast UMTS jest technologią 3 generacji telefonii mobilnej — tłumaczy Jacek Kalinowski, rzecznik prasowy PTK Centertel, operatora sieci Idea.

Te technologie w użyciu w Polsce to przyszłość. Analitycy rynku przewidują, że będą one uzupełniały się w działaniu.

— W Europie wyraźny jest trend do wdrożeń UMTS w centrach miast, natomiast EDGE posłuży do zapewnienia ciągłości usług szerokopasmowych o zasięgu krajowym — przekonuje Piotr Szumski, dyrektor ds. rozwiązań bezprzewodowych i mobilnych Alcatel Polska.

Z odmienności technologii EDGE i UMTS wynikają również różnice w nakładach inwestycyjnych, które muszą ponieść operatorzy.

— EDGE umożliwia potrojenie pojemności i przepływności w sieci w stosunku do technologii GPRS. Nie wymaga nowych częstotliwości, a co za tym idzie nowych opłat licencyjnych — twierdzi Emil Gągała, starszy inżynier ds. rozwiązań w firmie Ericsson.

Inaczej sprawa wygląda w przypadku UMTS. Jeśli technicznie EDGE to ewolucja sieci GSM, to w przypadku UMTS jest to techniczna rewolucja.

— Zmienia się praktycznie cała architektura sieci, wymagane są nowe częstotliwości i planowanie radiowe, pojawiają się całkowicie nowe stacje bazowe. Z punktu widzenia budowy takiej sieci wymagane są znacznie większe nakłady inwestycyjne, zarówno z powodu opłat licencyjnych, jak i konieczności budowy nowej infrastruktury sieciowej. Wydatki szacuje się na setki milionów euro — twierdzi Emil Gągała.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Złoch

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Technologie / Rewolucja w sieci