Robyg kupuje

Emil Górecki
opublikowano: 2014-08-05 00:00

Zakup gruntów pod 1 tys. mieszkań oddala od dewelopera groźbę opróżnienia banku ziemi w stolicy.

Aż 150 mln zł przeznaczył Robyg na zakup gruntów w latach 2014-16. To sporo, ale przy rocznej sprzedaży na poziomie 2 tys. mieszkań obecny bank ziemi wystarczyłby maksymalnie na dwa lata. Z tej kwoty deweloper właśnie wydał 68,5 mln zł na działkę o powierzchni 85 tys. mkw. na warszawskim Mokotowie, między ul. Puławską a Sikorskiego. Zbuduje tam około 1 tys. mieszkań oraz 6 tys. mkw. powierzchni komercyjnej.

— Działka na Mokotowie pozwoli nam na utrzymywanie szerokiej oferty lokali w stolicy i zabezpieczy kontraktację na kolejne kwartały. Zwiększenie potencjału sprzedażowego, przy utrzymaniu tendencji na rynku, przybliży nas do realizacji celu, jakim jest osiągnięcie w najbliższych latach sprzedaży na poziomie 2,5 tys. mieszkań rocznie — mówi Oscar Kazanelson, przewodniczący rady nadzorczej Robyga.

Cezary Bernatek, analityk Espirito Santo, uważa, że działka na Mokotowie była relatywnie tania: na 1 mkw. potencjalnej powierzchni mieszkań przypada około 1 tys. zł. Ponieważ Mokotów jest przed klientów bardzo dobrze postrzegany, projekt powinien przynieść solidną marżę.

— Transakcja oddala ryzyko, jakie rysowało się przez Robygiem w średnim terminie: że za półtora roku, dwa lata deweloper opróżni posiadany bank gruntów w stolicy, co odbije się na wielkości sprzedaży albo wymusi kupowanie gruntów pod presją czasu, a więc drogo. Spodziewam się, że to nie ostatni zakup spółki w tym roku — mówi Cezary Bernatek.

Robyg rozmawia o gruntach w Wilanowie, na Bemowie i Pradze Północ. Łącznie ma na nich powstać około 2 tys. mieszkań. W pierwszym półroczu spółka sprzedała 1056 lokali, w całym roku ma to być ok. 2 tys. Zwiększenie skali już widać. Bilanse pokazują przychody i zyski z lokali, które zostały oddane klientom w danym okresie. Wyniki drugiego kwartału będą uwzględniały przekazanie ok. 470 lokali.