Rok dla PGNiG

Anna Bytniewska
opublikowano: 2004-12-29 00:00

Inwestorzy czekają na akcje PGNiG, a konsumenci na prawdziwą liberalizację rynku.

2004. To dla sektora gazowego miał być przełomowy rok. W lipcu bowiem uwolniony został obrót tym paliwem. Monopolista — Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) — musiał wydzielić spółkę PGNiG Przesył, operatora systemu gazociągów, który ma m.in. dać dostęp konkurentom PGNiG do sieci przesyłu gazu. Na razie jednak PGNiG Przesył nikogo jeszcze nie wpuścił do strefy. Być może liberalizacja rynku będzie postępować szybciej, gdy operator znajdzie się w rękach państwa.

Wielu istotnych spraw nie udało się jednak zamknąć. Wciąż trwają rozmowy z dostawcami sprężonego gazu ziemnego (CNG) (element dywersyfikacji dostaw gazu do Polski). Od ich efektu zależy rozpoczęcie budowy terminalu CNG na wybrzeżu. Oddala się też perspektywa budowy II nitki gazociągu jamalskiego, za to zaawansowane są przygotowania Gazpromu do budowy podmorskiego gazociągu północnego. Ma on tłoczyć gaz na Zachód, omijając Polskę.

2005. PGNiG duże nadzieje wiąże z planowanym na połowę 2005 r. debiutem giełdowym. Pozwoli on uzyskać spółce kapitał m.in. na inwestycje w modernizację i rozbudowę sieci przesyłowej. A to jest niezwykle ważne dla postępów w liberalizacji rynku. Spółka musi zdążyć z przygotowaniem prospektu emisyjnego do końca marca. Tymczasem przed nią rozmowy z wierzycielami i obligatariuszami, mające na celu przekonanie ich do słuszności giełdowej ścieżki prywatyzacji i uzyskanie zgody na leasing operacyjny systemu gazociągów przez PGNiG Przesył.

Okiem eksperta

Koniunktura na rynku surowców sprzyja prywatyzacji firm zajmujących się ich obrotem, takich jak PGNiG. Dlatego rząd powinien jak najszybciej sprywatyzować tę spółkę, dopóki na rynku kapitałowym trwa hossa. PGNiG ma bardzo silną pozycję w swoim sektorze, jak PKN Orlen w paliwach. Należy więc oczekiwać dużego zainteresowania tą spółką ze strony inwestorów.

RAFAŁ SALWA analityk Internetowego Domu Maklerskiego