Ropą rządzi Wschód

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 21-09-2012, 00:00

W USA ceny ropy spadają po zwyżce zapasów surowca i słabych danych z Chin. W Londynie – po zapowiedzi zwiększenia wydobycia przez Arabię Saudyjską

Wczoraj kolejny dzień notowania ropy zniżkowały. Od początku tygodnia cena spadła już o 10 proc. i wiele wskazuje na to, że to nie koniec. Po euforii spowodowanej deklaracjami Fedu o rozluźnieniu polityki pieniężnej nie ma śladu.

— Impulsem do rozpoczęcia spadków była poniedziałkowa plotka o planowanym przez Stany Zjednoczone uwolnieniu rezerw surowca. Wprawdzie pogłoska ta została szybko zdementowana, jednak byki nie miały już siły, aby pokonać stronę podażową — tłumaczy Maciej Leściorz z City Index.

Sytuację na rynku pogorszyły dane o ponadośmiokrotnie większym od prognozowanegoprzez większość analityków wzroście zapasów ropy w USA i spadku jej zużycia, a później informacje napływające ze Wschodu od największych konsumentów surowca. Japoński eksport, który napędza wzrost gospodarczy tego kraju, kurczył się trzeci miesiąc z rzędu, a produkcja w chińskim sektorze przemysłowym spadła we wrześniu najszybciej od 10 miesięcy.

Sytuacji nie poprawiło również napięcie między obu krajami. Kolejne japońskie koncerny zawieszały produkcję w Chinach po zamieszaniu wokół dwóch bezludnych wysp położonych na Morzu Wschodniochińskim. Japonia i Chiny w ubiegłym roku odpowiadały za 37 proc. globalnego zużycia ropy, więc obawy o spadek popytu z ich strony wyraźnie wpływają na kształtowanie się cen surowca.

Może być taniej…

Spadkowi cen ropy służą nie tylko złe informacje, ale również dobre, takie jak o wznowieniu wydobycia ropy w Zatoce Meksykańskiej po ustaniu huraganu Izaac, który szalał tam od końca sierpnia, ograniczając produkcję, czy danych OPEC. Abdall Salem El-Badri, sekretarz generalny organizacji skupiającej 12 państw, na które przypada łącznie 40 proc. światowej produkcji ropy, zapewnił w tym tygodniu, że światowy rynek ropy jest dobrze zaopatrzony.

— Napływające z Arabii Saudyjskiej informacje mówią o zwiększeniu produkcji surowca do najwyższego poziomu od 30 lat — zauważa Maciej Leściorz. Jednocześnie okazało się, że w lipcu o 7 proc. spadł eksport surowca z Arabii Saudyjskiej i kraj ten może obniżyć ceny. Zaoferował też, że jeśli zajdzie potrzeba zwiększy produkcję.

— Przedstawiciele Arabii Saudyjskiej zapowiedzieli, że będą odpowiadać na każdy popyt ze strony rafinerii w Europie, Chinach i USA. Podaż może wzrosnąć nawet o 1 mln baryłek — mówi Paweł Kordala, analityk XTB. Wcześniejsze obawy o zakłócenia dostaw związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie straciły więc na aktualności.

— Teraz inwestorzy skupiają się na takich czynnikach, jak poziom zapasów oraz planowana produkcja, a te bykom nie sprzyjają — dodaje Maciej Leściorz.

…ale niekoniecznie

Zdaniem analityka, mniejsze znaczenie dla cen ropy mają dane makro z USA, ponieważ inwestorzy mają świadomość, że za wcześnie jest, aby zadziałał program luzowania ilościowego, który powinien w przyszłości sprzyjać cenom wszystkich surowców przemysłowych.

— Bardziej istotne mogą być informacje napływające ze strony drugiego na świecie konsumenta ropy — Chin, które wskazują na znaczne osłabianie się tamtejszej gospodarki — podsumowuje ekspert City Index.

Paweł Kordala oczekuje dalszych spadków notowań ropy. Zwraca uwagę, że cena równowagi według Arabów wynosi 100 USD na ropie Brent.

— Ropa WTI może potanieć nawet do 85 USD za baryłkę w ciągu kilku tygodni. Koniunktura w Chinach słabnie, gorsze dane płyną również z USA, nie widać więc przesłanek do zwyżek cen surowca — twierdzi analityk XTB.

Dorota Sierakowska, analityk DM BOŚ, również uważa, że największy wpływ na notowania będą miały oczekiwania związane z kondycją gospodarek Chin i USA — słabsze odczyty danych makro mogą sprzyjać spadkom notowań.

Jednocześnie zauważa jednak, że w krótkim terminie możliwe jest odbicie w górę, będące chwilą oddechu po gwałtownym spadku cen ropy (niemal 10 USD na baryłce od minionego poniedziałku). Jeżeli techniczne poziomy wsparcia przy 90 USD zostaną obronione, możemy zobaczyć wzrost do 94 USD.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu