Ropa staniała o 4 USD

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2005-07-08 00:00

Zamachy w Londynie osłabiły rekordowe notowania ropy. Prognozy ekspertów są sprzeczne.

Londyńskie zamachy terrorystyczne najbardziej zaszkodziły notowaniom ropy. Przed atakami notowania tego surowca biły kolejne rekordy. Na wieść o zamachu na rynku paliw wyraźnie ceny poszły mocno w dół.

— Inwestorzy w panice zaczęli wyprzedawać kontrakty na ropę — mówi Ryszard Kaczmarek, szef Biura Maklerskiego Reflex.

To spowodowało, że w mgnieniu oka baryłka ropy na londyńskiej giełdzie staniała o 4 dolary (7 proc.) — do poziomu 55,55 USD. Od razu pojawiły się głosy, że zamach może mieć wpływ na ograniczenie rozwoju światowej gospodarki, co wymusi spadek popytu na paliwa.

50 USD za baryłkę...

Pojawiły się już prognozy, że cena ropy spadnie nawet poniżej 50 USD za baryłkę.

— W ciągu 6-7 tygodni ropa może potanieć o kilka, a nawet kilkanaście procent. Już wczorajsza sesja pokazała, że rynek nie zamierza akceptować wysokich cen — informuje Rafał Salwa, analityk Internetowego Domu Maklerskiego.

Po atakach terrorystycznych 11 września 2001 r. w USA ropa zdrożała o ponad 1 USD, do 29 USD za baryłkę. Na koniec 2001 r. kosztowała 19,84 USD za baryłkę.

...czy może 60?

Część ekspertów twierdzi, że wszystko szybko wróci do normy.

— Jeśli w kolejnych dniach nie wydarzy się nic nieprzewidzianego, to notowania ropy powinny się ustabilizować. Kurs ropy znowu osiągnie około 60 USD za baryłkę — prognozuje Ryszard Kaczmarek.

— Wysokie ceny ropy powinny utrzymać się do sierpnia — dodaje Aurelia Kuran-Puszkarska, prezes Polskiej Izby Paliw Płynnych.

Złoto zdrożało

Zamach w Londynie zwiększył zainteresowanie kruszcami, które zazwyczaj w takich sytuacjach są traktowane jako bezpieczne inwestycje. Tuż po wczorajszym ataku ceny złota skoczyły o 1 proc., do blisko 430 dolarów za uncję. Jednak po południu zaczęły spadać.

— To może pokazywać, że wzmożone zainteresowanie kruszcami nie potrwa długo. Najwyżej utrzyma się kilka dni — ocenia Rafał Salwa.