Ropa straszy inwestorów

Tadeusz Stasiuk
21-06-2005, 00:00

O przebiegu notowań na największych europejskich parkietach zadecydowała wczoraj sytuacja na rynku paliwowym. Pobicie przez ropę naftową kolejnego historycznego rekordu znów nasiliło obawy uczestników rynku o wyniki spółek i zachowanie konsumentów. Korekta na giełdach była zasługą spadających wycen koncernów chemicznych i linii lotniczych, dla których paliwa stanowią pokaźną część kosztów.

Cena baryłki surowca przebiła kolejną barierę 59 USD i — zdaniem analityków — ma otwartą drogę ponad 60 USD. Eksperci są pesymistami — twierdzą, że wzrost notowań tym razem nie jest wynikiem spekulacji, ale popytu na surowiec. Na drogiej ropie korzystają koncerny paliwowe. Kurs akcji BP, największej spółki tego sektora w Europie, wzrósł 1 proc. Jeszcze mocniej rósł kurs Royal Dutch/Shell Group.

Pod kreską znalazły się natomiast notowania BASF, największej na świecie spółki chemicznej. Ponad 2-proc. korektą zasmuciły posiadaczy akcje czołowe linie lotnicze. Według analityków CSFB koszty paliw stanowią blisko 20 proc. całości kosztów operatorów lotniczych i aż 60 proc. producentów chemikaliów. Ci sami analitycy doprowadzili do przeceny niemieckiego Linde, któremu obniżyli rekomendację do „neutralnie”. Silna przecena dotknęła walory brytyjskiego banku Lloyds TBS, który zapowiedział wzrost złych długów w dziale bankowości detalicznej.

Zgodnie z oczekiwaniami, sesje w USA rozpoczęły się spadkami indeksów. Wśród najsilniej przecenianych spółek tworzących średnią Dow Jones znalazły się papiery Boeinga, któremu warty 6 mld USD kontrakt wypowiedziały Air Canada.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Ropa straszy inwestorów