W piątek kurs ropy znów zaczął rosnąć. Analitycy uważają, że nie można liczyć na trwałość ostatnich spadków cen surowca mimo deklaracji OPEC o znaczącym zwiększeniu wydobycia.
Cena baryłki amerykańskiej ropy wzrosła o 14 centów do 39,58 USD. Cześć analityków twierdzi, że wiąże się to z czwartkowym spadkiem notowań dolara. Na giełdzie w Londynie baryłka ropy Brent podrożała o 27 centów i trzeba było za nią zapłacić 36,52 USD.
Rob Laughlin, broker z GNI powiedział, że choć czwartkowa korekta była uzasadniona, nie ma obecnie powodów aby uważać, że ropa nadal będzie tanieć. Deborah White, starszy ekonomista ds. energii w Societe Generale uważa, że szczyt notowań ropy nie został jeszcze osiągnięty.
W najbliższy weekend rozpoczyna się w USA sezon wyjazdów wakacyjnych, który potrwa do września. Tymczasem 3 czerwca odbędzie się w Bejrucie kolejne posiedzenie OPEC. Rynek oczekuje, że kartel zwiększy wydobycie. Arabia Saudyjska, największy na świecie producent ropy, zapowiedział, że zrobi to nawet jeśli jego partnerzy z OPEC nie podejmą takiej decyzji.
MD, Reuters
