Dochodzenie dotyczy państwowego koncernu Rosneft i prywatnych spółek Baszneft i Łukoil. Miały dogadywać się w sprawie cen paliw i handlować nimi między sobą, co realizowane było na giełdzie towarowej w Petersburgu.
Ceny benzyny wzrosły o 10 proc. w tym roku w Rosji, czyli kilka punktów procentowych mocniej od inflacji.