Rotch stawia ultimatum

Paweł Janas
23-04-2004, 00:00

Brytyjczycy grożą Nafcie Polskiej pozwem. W grę wchodzi zablokowanie fuzji Orlen-MOL.

Rotch Energy, niedoszły kupiec Grupy Lotos, nie składa broni. Brytyjska firma chce powrócić do gry o zakup pomorskiej rafinerii lub dostać od skarbu państwa 13 mln USD (52 mln zł) z tytułu strat poniesionych w trakcie trwania procesu prywatyzacji. Twierdzi, że została niesłusznie wyeliminowana z ubiegłorocznego przetargu.

— Jeśli nie osiągniemy porozumienia, wytoczymy Nafcie Polskiej sprawę przed sądem w Wielkiej Brytanii lub Holandii. Jednocześnie rozważamy wystąpienie do polskiego sądu z pozwem o ustanowienie zabezpieczenia na majątku Nafty Polskiej na poczet naszych roszczeń. W grę mogą wchodzić akcje PKN Orlen lub Grupy Lotos — twierdzi Keyvan Rahimian, prezes Rotch Energy

Wczoraj kancelaria Baker & McKenzie reprezentująca Brytyjczyków miała wysłać do zarządu Nafty Polskiej list adwokacki, w którym apeluje o podjęcie rozmów.

Zresztą nie po raz pierwszy. Poprzednie apele przypominały rzucanie grochem o ścianę.

Tym razem Rotchowi sprzyjają jednak okoliczności. Pewnie chce wykorzystać toczące się rozmowy w sprawie fuzji PKN Orlen-MOL. Skierowanie pozwu o zastaw na akcjach Orlenu (będących w posiadaniu Nafty Polskiej) mogłoby niekorzystnie wpłynąć na proces konsolidacji koncernów.

W połowie lipca 2003 r. resort skarbu odrzucił ofertę Rotch Energy i PKN Orlen na zakup 75 proc. akcji Grupy Lotos. Zdaniem resortu, „nie gwarantowała ona osiągnięcia celów prywatyzacji”.

Rotch negocjował warunki zakupu pomorskiej rafinerii prawie dwa i pół roku, zmieniając po drodze partnerów.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Janas

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Rotch stawia ultimatum