Rada Polityki Pieniężnej, której przewodniczy Leszek Balcerowicz nie obniżyła stóp procentowych. Rynek spodziewał się takiej decyzji, ekonomiści jednak wciąż oczekują, że rada zliberalizuje politykę monetarną. Obecnie oficjalnie polityka pozostaje neutralna. Uzasadniając decyzję, członkowie rady podkreślali przede wszystkim problemy budżetu państwa.
- Finanse publiczne są obarczone niepewnością i ryzykiem. Potrzebne jest wzmocnienie restrykcyjności polityki fiskalnej i strukturalnej, zwłaszcza przyjrzenie się monopolom - mówił Leszek Balcerowicz, prezes NBP i przewodniczący rady.
Członkowie RPP zaznaczyli jednak ponad wszelką wątpliwość, że wzrostu inflacji rocznej w kwietniu nie należy traktować jako początku nowego trendu, i że inflacja powinna spadać.
Właśnie dlatego większość ekonomistów jest zgodna, że obniżka stóp jest potrzebna. Niemniej rynek spodziewał się, że RPP może nie podjąć takiej decyzji, uzasadniając to problemami polityki fiskalnej.
- Stopy powinny zostać obniżone, i to znacznie. Nie ma bowiem zagrożenia wzrostu inflacji. Wręcz przeciwnie –ceny produkcji przemysłowej mogą zacząć spadać – uważa Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG BG.
Jego zdaniem obniżka jest potrzebna, gdyż w przeciwnym razie gospodarka straci jakiekolwiek impulsy wzrostowe. Bowiem budżet na pewno nie pobudzi gospodarki w związku z możliwy zacieśnianiem polityki fiskalnej, które będzie skutkiem planowanych cięć w budżecie.
- Polityka RPP zmierza do tego, byśmy mieli do czynienia ze stagnacją gospodarki. Negatywny impuls popytowy ze strony budżetu w połączeniu z wysokimi stopami daje zbyt restrykcyjną politykę gospodarczą – dodaje Mirosław Gronicki.
Podobnego zdania jest Ewa Limańska, ekonomista Merrill Lynch w Londynie. Jej zdaniem obniżka stóp jest jak najbardziej pożądana.
- Polsce potrzebna jest zdecydowana redukcja stóp, co najmniej o 1,5 pkt. proc. Wszyscy tego oczekują, nawet tak konserwatywne organizacje jak Międzynarodowy Fundusz Walutowy – przekonuje Ewa Limańska.
Dodaje, że poluzowanie polityki fiskalnej, które jest główną przyczyną niezmieniania stóp przez RPP, jest wynikiem słabszego wzrostu PKB i niższej inflacji od założonych w budżecie. Najważniejsze jednak, że poluzowanie polityki monetarnej nie doprowadzi do wzrostu inflacji, cel RPP nie jest więc zagrożony.
- Jedynym skutkiem obniżki stóp było by osłabienie złotego, który jest przewartościowany. To bardzo ważne, bowiem silny dotąd wzrost eksportu może nie być trwały, jeśli złoty nie osłabnie – mówi Ewa Limańska.
Warszawska giełda zareagowała na decyzję RPP spadkiem wszystkich indeksów. Tymczasem złoty wzrósł do dolara i euro o prawie 0,3 proc. Analitycy są zgodni, że stan ten utrzyma się. Z każdym miesiącem rośnie bowiem nadzieja na zasadnicze obniżenie stóp procentowych, a wtedy dealerzy walutowi mogli by w reszcie zrealizować zyski. Okres do następnego posiedzenia RPP, które odbędzie się pod koniec czerwca, będzie więc ostatnim momentem na otwieranie pozycji w polskiej walucie i papierach.
Wiktor Krzyżanowski, [email protected]