Ruch należy do Rosji

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 2007-04-05 00:00

Polska zrobiła ukłon w stronę Rosji. Mocarstwo szuka dziury w całym, ale musi przecież liczyć się z ustępstwami.

Zmiana stanowiska Warszawy budzi entuzjazm UE

Polska zrobiła ukłon w stronę Rosji. Mocarstwo szuka dziury w całym, ale musi przecież liczyć się z ustępstwami.

To ustępstwo może wytrącić Rosji argument, że Polska jest głównym hamulcowym negocjacji z Unią Europejską (UE). Teraz to Rosja powinna zareagować. Najlepiej pozytywnie. Inaczej świat uzna, że to ona blokuje negocjacje z Unią.

We wtorek wieczorem ambasadorzy państw UE przyjęli projekt mandatu negocjacyjnego na rozmowy w sprawie nowego porozumienia o współpracy UE-Rosja. Polska i Litwa zgłosiły „rezerwę”. To duży postęp, bo dotychczas Polska zgłaszała otwarte weto.

— Ostatnie wydarzenia są pozytywne, idą w dobrym kierunku. Nie mogę jednak dać konkretnej odpowiedzi, czy i kiedy rozpoczniemy negocjacje z Rosją — mówi Jose Manuel Barroso, przewodniczący Komisji Europejski.

— Mamy informacje od polskich władz, że Polska jest gotowa dać zielone światło do negocjacji. To jasne, że rzeczywisty postęp w sprawie negocjacji zależy też od drugiej strony — dodaje Johannes Laitenberger, główny rzecznik KE.

Jest jedno ale

Siergiej Jastrzembski, doradca prezydenta Władimira Putina ds. rozwoju kontaktów z UE, już ma zastrzeżenia.

— Zwróciliśmy uwagę na sygnały z Brukseli i Warszawy. Ich treść nie jest identyczna. Potrzebny jest czas na wyjaśnienie realnych stanowisk naszych partnerów. Nasuwa się pytanie, czy w sygnale w Warszawie nie za dużo różnych „jeśli”, które przeszkadzają poczynić oczekiwany krok we właściwym kierunku — twierdzi Siergiej Jastrzembski.

Chodzi o to, że Polska wycofa weto blokujące unijno-rosyjskie rozmowy w sprawie współpracy gospodarczej pod pewnymi warunkami.

— Jeżeli Rosja zniesie embargo, a w mandacie znajdą się satysfakcjonujące nas stwierdzenia odnoszące się do spraw energetycznych, to nasz sprzeciw zostanie wycofany — powiedział premier Jarosław Kaczyński.

Wóz albo przewóz

Eksperci sądzą jednak, że Rosja nie ma teraz wyjścia.

— Polski gest ma na celu wyjście z sytuacji patowej, w której obie strony się znalazły. Miejmy nadzieję, że to ważny krok w kierunku zażegnania konfliktu — mówi Adam Eberhardt z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

Dodaje, że utrzymywanie przez Rosjan embarga byłoby politycznie kosztowne.

— Brak odpowiedzi ze strony Kremla lub odpowiedź negatywna raczej jest niemożliwa. To zepsułoby image Moskwy w oczach Unii, a szczególnie przewodniczących jej Niemiec — uważa Adam Eberhardt.

Nie wszyscy są jednak takimi optymistami.

— Ostatnie zachowanie Rosjan może świadczyć, że nie dążą oni do szybkiego zakończenia sporu. Tak można potraktować propozycję kolejnej kontroli polskich zakładów mięsnych mimo zapewnień Brukseli, że nie ma z nimi problemu. Konflikt z Polską może być pretekstem do opóźnienia umowy z UE. Możliwe też, że Rosja chce narzucić UE swoje reguły — mówi Ewa Paszyc z Ośrodka Studiów Wschodnich.

Jak i kiedy Kreml odpowie na naszą ofertę — na razie nie wiadomo.

— Za wcześnie, by mówić, jak zareaguje Moskwa — mówi Stanisław Ciosek, były ambasador Polski w Rosji, obecnie sekretarz generalny Klubu Wschodniego.

Przegrane potyczki

Decyzja Polski oznacza, że sprawa mandatu stanie na posiedzeniu ministrów spraw zagranicznych prawdopodobniej 23 kwietnia. Formalne przyjęcie przez nich mandatu negocjacyjnego pozwoliłoby na rozpoczęcie negocjacji UE-Rosja na szczycie 18 maja.

Napięcie na linii Moskwa-Warszawa utrzymuje się od lat, właściwie od momentu wejścia Polski do UE. Ostatnio w Kazachstanie Rosjanie pokazali, kto jest górą. Dyplomatycznie zablokowali zawarcie kontraktów na dostawy kazachskiej ropy, które miały być krokiem do uniezależnienia się Polski od rosyjskich dostaw.

Krok po kroku

Historia rosyjskiego embarga i polskiego weta

11.2005

Rosja wprowadza embargo na polskie mięso. Powodem jest domniemane fałszowanie certyfikatów weterynaryjnych i fitosanitarnych.

04.2006

Spór o polskie mięso bierze na siebie KE. Konsekwencją jest zapowiedź kontroli polskich zakładów mięsnych przez rosyjskich ekspertów.

11.2006

Polska w ramach odpowiedzi blokuje unijno-rosyjskie negocjacje w sprawie nowej umowy o partnerstwie i współpracy.

03.2007

Rosyjscy eksperci weterynaryjni przeprowadzają kolejną kontrolę polskich zakładów mięsnych, tym razem wspólnie z obserwatorami z Brukseli.

04.2007

Polska zmienia dotychczasowe „weto” na „rezerwę” w sprawie negocjacji unijno-rosyjskich.

Rosja domaga się ponownych kontroli w Polsce.