Polcard szykuje talony internetowe
Wirtualna Polska i Polcard podsumowały minione sześć miesięcy w handlu internetowym. Z danych portalu wynika, że przełomowym momentem dla jego Wirtualnego Sklepu było wprowadzenie przez Polcard usługi order on-line. Po jej wdrożeniu liczba transakcji zawieranych za pomocą kart wzrosła dziesięciokrotnie.
Polcard przygotowuje na jesień wprowadzenie do użytku internetowych talonów.
— Będzie to coś w rodzaju kart pre-paidowych do telefonów komórkowych. Usługa będzie skierowana do osób, które obawiają się robić zakupy w Internecie ze względu na bezpieczeństwo. Jest to nasz autorski projekt i nie ustaliliśmy jeszcze, z kim będziemy go realizować — mówi Bartłomiej Lutz, kierownik zespołu obsługi sprzedaży elektronicznej w Polcard.
Wśród sposobów płacenia za zakupy w sieci pojawią się wkrótce wirtualne karty płatnicze, przeznaczone wyłącznie do tego celu.
— Do mikropłatności, na przykład za korzystanie z serwisów lub ściąganie zdjęć, służyć będzie elektroniczna portmonetka. Dynamicznie powinien rosnąć udział przelewów z internetowych kont osobistych — jest ich już ponad 200 tysięcy. Wkrótce zaproponujemy klientom internetową sprzedaż ratalną — mówi Cezary Szczekocki, prezes zarządu Wirtualnego Sklepu.
Jego zdaniem, mimo wzrostu zainteresowania nowymi rodzajami internetowych płatności wciąż dominującym sposobem pozostanie pocztowa płatność za pobraniem.
— Coraz większą popularnością cieszyć się będzie tryb order on-line. W naszym sklepie stanowi on około 10 proc. wszystkich transakcji. Na Zachodzie są sklepy, w których 100 proc. transakcji odbywa się w ten sposób — dodaje Cezary Szczekocki.
W opinii szefa sklepu internetowego WP, szansę na utrzymanie się na rynku mają oprócz dużych i wielobranżowych supermarketów także placówki o wąskiej specjalizacji oraz salony firmowe.
— W USA dynamicznie rozwija się sprzedaż sieciowa w sklepach typu MLM (Multi Level Marketing). Przedstawiciel firmy odwiedza z laptopem gospodarstwo domowe. W komputerze ulokowana jest baza danych dotycząca całej oferty firmy. Sprzedawca pełni w takim wypadku również funkcję doradcy — wyjaśnia Cezary Szczekocki.
