Ryanair narzeka

Mira Wszelaka
opublikowano: 18-12-2006, 00:00

W 2007 r. tania linia może wybudować w Polsce bazę operacyjną. Tyle że przeszkód nie brakuje.

Ryanair, tani przewoźnik lotniczy o irlandzkim rodowodzie, jest zmęczony inercją w kwestii budowy lotniska dla tanich linii pod Warszawą. Przypomnijmy, że tanie linie chciały umieścić tam bazę operacyjną (noclegową) dla samolotów. W grę wchodził Modlin. Plany się zmieniają.

— Odnoszę wrażenie, że władze Mazowsza i Warszawy nie dostrzegają potrzeby rozbudowy tanich połączeń lotniczych i tym samym rozwoju regionu. Nie widać też, by coś robiły w celu zmobilizowania Portów Lotniczych, które będą rozdawać karty w Modlinie — podkreśla Tomasz Kułakowski z Ryanaira.

— Nie ma żadnych nacisków, żeby opóźnić budowę Modlina. Realnie lotnisko może ruszyć w połowie 2008 r. Ryanair nie jest jedynym zainteresowanym przewoźnikiem — ripostuje Artur Burak, rzecznik prasowy PP Porty Lotnicze.

Tomasz Kułakowski jest przekonany, że lotnisko w Sochaczewie ruszy wcześniej niż Modlin. Nie ukrywa też, że zamiast w Modlinie baza operacyjna może powstać we Wrocławiu, Krakowie lub Łodzi już w 2007 r.

Plany dotyczące drugiej bazy, tym razem technicznej (inwestycja rzędu 100 mln EUR), także utknęła w martwym punkcie.

— Władze rządowe Łotwy, która rywalizuje z Polską o ten projekt, są bardzo mocno zaangażowane i co jakiś czas pojawiają się w Dublinie. Takiego zainteresowania nie widać ze strony władz polskich, może z wyjątkiem PAIIZ — podkreśla Tomasz Kułakowski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mira Wszelaka

Polecane