Według prognoz, sprzedaż nowych domów ma wzrosnąć aż o 16 proc. do 510 tys. zaś w przypadku transakcji dotyczących nieruchomości na rynku wtórnym o 5 proc. do 5,21 mln.

Spore nadzieje wiązane są także z rozpoczynającymi się budowami. Uwzględniając apartamenty ich liczba w 2015 r. ma zwiększyć się o 15 proc. do 1,15 mln. Wskaźnik ten, który poprzednio ni przekroczył barierę 1 mln w 2007 r. jak wynika z najnowszych danych Departamentu Handlu, w listopadzie osiągnął poziom 1,03 mln.
„Po tegorocznym rozczarowaniu, mimo wielu sprzyjających czynników, oczekujemy wreszcie wyraźnej poprawy sytuacji na rynku nieruchomości w 2015 r. Wsparciem będzie dla niego poprawa nastrojów konsumentów, wzrost ich dochodów, stopniowe łagodzenie standardów kredytowych i nadal historycznie niskie oprocentowanie kredytów hipotecznych” – ocenia Douglas Duncan, główny ekonomista Fannie Mae.
Tymczasem – jak wskazują prognozy - stopa własności nieruchomości ma spaść do 64 proc. na koniec 2015 r. To najniższy jej poziom od 1994 rok. W trzecim kwartale kształtowała się na poziomie 64,4 proc. zaś w czerwcu 2004 r. wynosiła 69,2 proc. (dane US Census Bureau)
Z kolei średnia stopa dla 30-letniego kredytu hipotecznego ma wzrosnąć do 4,725 proc. W ubiegłym tygodniu wynosiła 3,93 proc. i kształtowała się blisko najniższego poziomu od półtora roku.