Rynek pracy normalnieje

Grzegorz Prorok, dyrektor sprzedaży i marketingu w Consafe Logistics
12-09-2018, 22:00

Żaden temat w ostatnim czasie tak nie rozgrzewa branży jak wszechobecny brak rąk do pracy.

Wszędzie możemy przeczytać i usłyszeć, jak zła sytuacja panuje na rynku i jak wielki jest to problem. Nie inaczej zapewne będzie podczas jubileuszowego XV Forum menadżerów logistyki. Tylko czy naprawdę jest aż tak źle?

Pozwolę sobie zaryzykować tezę, że w końcu zaczyna być normalnie. Problem w tym, że zmiany nie zaszły ewolucyjnie, a skokowo — niemal rewolucyjnie. W efekcie większość firm i ich menadżerów nie dostrzegła tego w porę. Bo przez wiele lat praca, a w zasadzie jej brak, spędzał sen z powiek milinom Polaków, równocześnie stwarzając niebywały komfort pracodawcom, którzy mieli szuflady pełne CV. Dominował pogląd, że pracownik jest kosztem, a co za tym idzie zysk osiągano kosztem pracownika, do tego stopnia, że wprowadzony w Niemczech zakaz spania w kabinach kierowcom zawodowym branża uznała za fanaberię. Gdy nagle pracownik stał się kapitałem i okazało się, że to dzięki niemu firma osiąga zysk, wielu właścicieli i zarządzających nie przestaje przecierać oczu ze zdumienia.

Dookoła słychać utyskiwanie, że pracowników nie ma, a jak już są to nielojalni i przy byle okazji zmieniają pracę. Ale przecież to nie wina pracownika, że chce zarabiać więcej i pracować w lepszych warunkach. To firmy zbyt często są nielojalne wobec ludzi, którzy ciężko pracują na ich wyniki.

Zadajmy sobie pytanie — skoro jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze? Dlaczego w Strykowie powstają kolejne magazyny, a światowi giganci wybierają Polskę na miejsce nowych inwestycji? Może dlatego, że wiedzą, iż bez trudu odbiorą pracowników innym firmom. Dla przykładu Volkswagen Poznań był w stanie zrekrutować jednorazowo 800 osób i od września uruchomić trzecią zmianę w swojej fabryce we Wrześni. Nawet Amazon, który delikatnie mówiąc nie słynie z troski o pracowników, był w stanie znaleźć ponad 6 tys. osób do pracy w swoich centrach dystrybucyjnych.

Oddać należy, że wg najnowszego badania HRM Institute wydatki na employer branding wzrosły w ciągu roku o 30 proc., a zdecydowana większość firm ma strategię kreowania wizerunku dobrego pracodawcy lub nad nią pracuje.

Konsekwencje tej sytuacji są generalnie dobre (choć zbyt często przedstawiane jako złe) — wzrost płac (presja płacowa), otwarcie na imigrację (zalew taniej siły roboczej), poprawa warunków pracy (roszczeniowi pracownicy) i wzrost wydajności poprzez automatyzację (ciągle jedna z najniższych w UE). Weźmy przykład ze Szwajcarii, która mimo kosmicznych kosztów pracy ma jedną z najwyższych wydajności i jest liderem w przyciąganiu inwestycji. Drodzy menedżerowie, cieszmy się, przecież większość z nas też jest pracownikami.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Prorok, dyrektor sprzedaży i marketingu w Consafe Logistics

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Rynek pracy normalnieje