Rynki ignorują już złe dane!

opublikowano: 2009-06-17 10:51

ostrzegają: „inwestorzy zaczynają ignorować dobre dane, natomiast koncentrują uwagę na złych”.

Mimo przewagi ilościowej dobrych danym makro w czasie wczorajszego dnia indeksy w USA po raz drugi z rzędu zanotowały spadek. - Biorąc pod uwagę wcześniejsze ukształtowanie tych wykresów (prawie 2 tygodniowa konsolidacja) zwiększa ryzyko kontynuacji ochłodzenia nastrojów na tym rynku – ostrzegają analitycy ING Securities. - Widać zatem że ten rynek na tak nadal wysokich poziomach cenowych zaczyna ignorować dobre dane natomiast koncentruje swoja uwagę na złych - dodają.

Czyżby to początek oczekiwanej od dawna korekty? Według analityków ING z czysto technicznego punktu widzenia dotychczasowe dwie sesje spadkowe są w zakresie dotychczasowych spadków w trakcie kontynuacji trendu wzrostowego więc statystycznie można je traktować jako korektę trendu wzrostowego. „Jednak dalszy spadek indeksu Dow Jones poniżej poziomu 8500 punktów zmieni ten obraz na bardziej negatywny” – czytamy w komentarzu ekspertów ING.

A co z GPW? „Nasz rynek zachowuje się co prawda silniej jednak, jeśli za oceanem coś pójdzie nie tak uczestnicy naszego rynku zrobią szybko odpowiednie dyskonto w wycenach spółek” – przewidują analitycy. Dla indeksu szerokiego rynku Wig nadal kluczowe pozostają dwa poziomy dobrze widoczne na wykresie w układzie minutowym. Pierwszy to 31 tys. punktów wynikający z wcześniejszych lokalnych poziomów wsparcia i oporu oraz ważniejszy w okolicy 30 tys. punktów, co wyniki z średnioterminowej linii trendu wzrostowego.

Optymizmem nie grzeszą również eksperci z Allianz Polska TFI, którzy w największym skrócie twierdzą, że prawdopodobieństwo gwałtownej korekty istotnie wzrosło. Przypominają oni, że jeszcze trzy miesiące temu prawie nikt nie chciał kupować skrajnie niedowartościowanych akcji. „Dzisiaj po 50 proc. wzroście indeksów chętnych do kupna jest sporo, wydaje się jednak, że do wzrostów przekonują się właśnie ostatni pesymiści, zwłaszcza że na pierwszej czerwcowej sesji indeks WIG 20 zamknął się powyżej 1.900 punktów, pokonując silny opór. Zbyt wiele optymizmu na rynku skłania do ostrożności” – czytamy w ich miesięcznym komentarzu.

Allianz Polska TFI zakłada, że krótkoterminowo stosunek potencjalnego zysku do ryzyka jest niekorzystny, a prawdopodobieństwo gwałtownej korekty istotnie wzrosło. Dotyczy to zarówno globalnego rynku akcji, jak również rynku surowcowego, nadającego ton ostatnim wzrostom na rynkach wschodzących. Nie zmienia to pozytywnego podejścia do rynku w średnim terminie. Zarządzający Allianz TFI uważają, że w lutym mieliśmy dno bessy, a marcowe i kwietniowe wzrosty zmieniły trend długoterminowy na wzrostowy. "Przypomnijmy jednak, jakie były czynniki ostatnich wzrostów cen akcji: skrajne niedowartościowanie spółek, pesymizm analityków typowy dla końca bessy, najniższy w historii poziom akcji w portfelach funduszy emerytalnych, ogromna ilość krótkich pozycji na akcjach firm sektora finansowego na całym świecie, słabnący dolar, wzrosty cen surowców czy koniec odpływu kapitału z funduszy inwestycyjnych. Naszym zdaniem, wpływ większości z nich ulega krótkoterminowemu wyczerpaniu. Rynkowi potrzebna jest korekta, aby wzrosty cen akcji mogły być kontynuowane w kolejnych miesiącach".