Program oferowany przez SpectorSoft umożliwia przejęcie twettów, śledzenie komunikacji na Facebooku, zbierania zrzutów ekranu, zapamiętywanie uderzeń w klawiaturę oraz odzyskiwanie danych z dysków.

Przedstawiciele producenta chwalą się, że bestseller „Spector 360” pozwala na szczegółowe monitorowanie wszelakiej aktywności w sieci.
Osoba blisko związana z tematem, pragnąca zachować anonimowość, na łamach waszyngtońskiego dziennika twierdzi, że po tym jak do mediów przedostały się liczne skandale ujawnione przez WikiLeaks, agencje rządowe postanowiły śledzić poczynania swoich pracowników w internecie.
Co ciekawe, pozawala na to amerykańskie prawo. Jednostki rządowe same ustalają zasady monitorowania zatrudnionych. Kto i co jest śledzone leży wyłącznie w kwestii agencji. Nie mają też obowiązku informować o tym pracowników.