Scania, która w Słupsku od kilkunastu lat
produkuje autobusy, planuje dużą inwestycję. Nowa fabryka na 20-hektarowej
działce w Redzikowie będzie działać w Słupskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej.
— Prowadziliśmy rozmowy z firmą Scania — przyznaje Mirosław Kamiński, prezes słupskiej strefy.
— Przymierzamy się do inwestycji w tej strefie. Jest szansa na podwojenie zatrudnienia, ale jest zbyt wcześnie, by mówić o szczegółach — twierdzi Sylwester Wojewódzki, zastępca dyrektora zarządzającego Scania Productions Słupsk.
Scania dziś zatrudnia w słupskiej fabryce 670 osób.
— Nie komentuję — mówi Wojciech Szelągowski, wiceprezes Polskiej Agencji Informacji i Inwestycji Zagranicznych (PAIIZ).
Kluczowe wsparcie
Okazuje
się jednak, że negocjacje są dużo bardziej zaawansowane. Scania kilka miesięcy
temu złożyła w strefie list intencyjny. PAIIZ również pracuje nad projektem.
Rząd wstępnie zgodził się wesprzeć tę inwestycję i Scania lada moment dostanie
ofertę! Te informacje udało się potwierdzić w kilku źródłach. Słupska fabryka
Scanii, choć remontowana, nie nadaje się do modernizacji. Taniej jest wybudować
nowy obiekt, niż wyremontować stary. Nowoczesne technologie wymagają większych
powierzchni. Nie udało się ustalić wartości inwestycji, jednak jeśli przyjąć, że
MAN wydaje 380 mln zł na fabrykę ciężarówek, w której ma pracować 650 osób
(patrz ramka obok), to przy założeniu, że Scania przeniesie maszyny, na których
dziś pracuje 700 osób i dokupi nowe, powinna wydać co najmniej tyle samo.
Muszą inwestować
Na razie
autobusy stanowią niewielką część produkcji Scanii. W ubiegłym roku było to 5,9
tys. sztuk w porównaniu z 59,3 tys. sztuk ciężarówek. Rynek autobusów przeżywa
jednak boom, więc nic dziwnego, że Scania musi zwiększać moce w tym segmencie
produkcji.
Na dodatek niedawno zezwolenie na inwestycję w słupskiej strefie otrzymała firma transportowa Nord Express powiązana ze Scanią. Firma będzie inwestować właśnie w Redzikowie.
— Nie mogę podać szczegółów projektu, ponieważ obowiązuje mnie tajemnica komisji przetargowej — twierdzi Mirosław Kamiński.
Dwaj giganci
Scania
ogólnie interesowała się inwestycją w Polsce już trzy lata temu. Wówczas myślała
o budowie fabryki ciężarówek. Odbyło się niezobowiązujące spotkanie z
przedstawicielami PAIIZ. Potem decyzję o budowie fabryki w Polsce ogłosił MAN.
Co ciekawe, i MAN, i Scania już niedługo mogą się połączyć (patrz ramka na str.
5). Eksperci są jednak zgodni co do tego, że ewentualna fuzja nie ma wpływu na
decyzje o inwestycji w nowe zakłady, gdyż efekty synergii w przypadku firm
motoryzacyjnych odczuwane są dopiero po wielu latach od połączenia.
Scania jest w Polsce od 1993 r. W 1994 r. podpisała umowę o utworzeniu spółki Scania-Kapena z zakładem Krajowego Przedsiębiorstwa Naprawy Autobusów. Do 2002 r. w Słupsku produkowane były autobusy i ciężarówki, potem firma przestawiła profil na produkcję autobusów.
Niemieckim tropem
Koncern MAN
ogłosił w 2005 r., że podjął strategiczną decyzję o budowie fabryki w Europie
Środkowej. Niemcy mieli świetną ofertę z Koszyc. Polska agencja inwestycji
weszła do gry w ostatniej chwili, udało się jednak przygotować ofertę i
przeprowadzić negocjacje w ciągu kilku miesięcy. Latem 2005 r. firma ogłosiła,
że wybrała Niepołomice. MAN inwestuje również w Starachowicach, gdzie produkuje
autobusy i korpusy autobusów. W tym roku miał wydać na tę fabrykę 24 mln EUR.