Po przedłużonym weekendzie giełdy w USA niemrawo rozpoczęły nowy tydzień. Graczy nie mogły zadowolić dane makroekonomiczne, które kolejny raz pokazały, że do prawdziwego ożywienia jest jeszcze daleko. W kwietniu wydatki konsumentów wzrosły zaledwie o 0,5 proc.
Nienajlepsze nastroje panują w sektorze detalicznym. Wydatki konsumentów nie rosną, a na dodatek bank UBS Warburg obniżył rekomendację dla sieci Home Depot.
Z kolei bank Merrill Lynch podtrzymał rekomendację „zdecydowanie kupuj” dla akcji Intela, ale obniżył prognozę tegorocznego zysku. Spowodowało to lekki spadek kursu największego producenta procesorów.
Mocno spada wycena Dynegy. W ten sposób rynek zareagował na zmianę na stanowisku prezesa tego czołowego handlarza energią.
Do zwyżkujących należą papiery Charles Schwab. W tym wypadku zadziałała magia inwestorskiego pisma Barron’s, które uznało internetowy dom maklerski za niedowartościowany.
Wzrost kursu PepsiCo wywołało za to biuro Thomas Weisel, które uznało producenta napojów za poważną atrakcję inwestycyjną.
ONO
