NOWY JORK (Reuters) - Czwartkowe sesje w USA rozpoczną się prawdopodobnie od zwyżek, ponieważ po początkowej panice inwestorzy uznali, że skandal księgowy w spółce telekomunikacyjnej WorldCom nie jest aż tak groźny dla rynku.
WorldCom nieprawidłowo zaksięgował prawie cztery miliardy dolarów i początkowo informacja ta wywołała panikę na światowych giełdach. Jednak w środę wieczorem na rynek wrócili ci, którzy uznali że warto skorzystać z okazji i kupić przecenione akcje. W rezultacie Nasdaq zakończył sesję na niewielkim plusie.
Uwaga inwestorów skupi się prawdopodobnie na koncernie technologicznym Motorola, który zapowiedział zwolnienie 7.000 osób, ale jednocześnie podtrzymał prognozę wyników na drugi kwartał i cały rok.
Pewien wpływ na rynki mogą mieć dane ekonomiczne: ostateczna korekta wzrostu amerykańskiego PKB w pierwszym kwartale i liczba nowozarejestrowanych bezrobotnych w ubiegłym tygodniu.
Analitycy przewidują, że wzrost PKB wyniósł 5,6 procent, co oznacza że nie zakładają korekty. Liczba bezrobotnych spadnie ich zdaniem do 389.000 z 393.000 tydzień wcześniej.
Do godziny 14.26 kontrakty terminowe na Nasdaq 100 wzrosły o 1,8 procent do 1.048 punktów. Kontrakty na S&P 500 wzrosły o 1,1 procent, do 985,40 punktu.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))