Śledczy w blokach startowych

Adam Sofuł
opublikowano: 11-02-2008, 00:00

Udało się powołać kolejną komisję śledczą. Bardzo ważną. Zarzuty pod adresem funkcjonowania służb specjalnych, organów ścigania i prokuratury są na tyle poważne, że powinny zostać wyjaśnione. Nie ma miejsca na wątpliwości w sprawie nadużywania uprawnień przez aparat ścigania w celach politycznych. Posłowie muszą wyjaśnić, czy doszło do niebezpiecznego przekroczenia reguł demokracji przez władzę, czy do nie mniej groźnej kampanii manipulacji w wykonaniu opozycji. Z tego punktu widzenia to mogłaby być najważniejsza komisja śledcza, od czasu powołania takiego ciała, które miało zbadać aferę Rywina. Mogłaby ale nie będzie.

Zachowanie większości partii wskazuje wyraźnie, że nie powołują tej komisji po to, by cokolwiek wyjaśniać, lecz jedynie po to, by powalić przeciwnika politycznego. Widać to było w kłótniach o skład komisji, gdzie znalazły się mocno kontrowersyjne postaci. LiD z uporem godnym lepszej sprawy forsował kandydaturę Jana Widackiego. Nie kwestionując jego szerokiej wiedzy prawniczej i doświadczenia, trzeba przyznać, że ciążący na nim akt oskarżenia postawił go w mocno niekomfortowej sytuacji. Akt oskarżenia nie przesądza o winie (która skądinąd wydaje się mało prawdopodobna), ale — jak pokazały to narodziny komisji — stanowi znakomity pretekst do ataków ze strony PiS. Widackiemu to pewnie nie zaszkodzi, pracom komisji — i owszem.

Również wybór prezydium komisji świadczy o tym, że stanie się ona polem bitwy. Źle się stało, że Platforma ograniczyła liczbę wiceprzewodniczących i skutecznie wyeliminowała z prezydium komisji przedstawicieli opozycji. Taki symboliczny gest zapewne nie wpłynąłby znacząco na przebieg prac komisji, a pozbawiłby PiS argumentów do torpedowania jej prac. Jest też jednak i pozytywna wiadomość — w miarę bezkonfliktowo udało się wyłonić przewodniczącego komisji i wygląda na to, że był to dobry wybór. Andrzej Czuma jest jednym z ostatnich polskich polityków, którzy w ostatnich szalonych latach nie dali się zwariować. Pod tym względem kierowanie tą komisją będzie dużym wyzwaniem.

Adam Sofuł

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Sofuł

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy