Słodki smak zysku

Maciej Leściorz City Index
opublikowano: 21-05-2012, 00:00

Inwestorów poszukujących alternatywy dla zaangażowania na rynku popularnych surowców mogą zainteresować inwestycje w cukier

Zdecydowana większość, bo aż 75 proc. światowej produkcji cukru, uzyskiwana jest z trzciny cukrowej, natomiast pozostałe 25 proc. z buraków cukrowych. Największymi producentami i zarazem konsumentami są: Brazylia, Indie, Unia Europejska, Chiny oraz USA. Nie we wszystkich krajach podaż cukru zależna jest wyłącznie od popytu, często jest ona bowiem reglamentowana.

Przykładem regulowanego rynku jest Europa, gdzie podaż sterowana jest administracyjnie, a rządy państw mają do dyspozycji takie narzędzia, jak na przykład możliwość wprowadzenia embarga na import cukru z obszarów wolnorynkowych. A jest co blokować, ponieważ z obszarów tych, zwłaszcza z Brazylii, Indii,

Chin oraz USA, pochodzi niemal połowa globalnej podaży. Warto podkreślić, że ceny cukru na obszarach regulowanych i wolnorynkowych często znacząco od siebie odbiegają, a różnice mogą sięgać nawet kilkuset procent.

Cukier wykorzystywany jest głównie w branży spożywczej, jednak w związku z coraz większym zaangażowaniem płodów rolnych do produkcji biopaliw rośnie również jego udział w wytwarzaniu etanolu. Niemal połowa podaży przeznaczana jest na ten właśnie cel. W związku z tym coraz wyraźniejsza staje się korelacja między ceną ropy naftowej i cukru.

Kolejnym istotnym czynnikiem wpływającym na ceny jest, podobnie jak w przypadku innych surowców oraz towarów pochodzenia roślinnego, pogoda. Historyczne szczyty cenowe wywoływały anomalie pogodowe, takie jak powodzie lub susze, które występowały w rejonach upraw. Widoczny jest również związek z wartościąamerykańskiej waluty, inflacją oraz stopami procentowymi — mogą więc pojawiać się wahania kursu w momencie publikacji ważnych danych makroeokonomicznych.

Jako instrument finansowy cukier dostępny jest przede wszystkim w postaci instrumentów pochodnych. Notowania odbywają się głównie na dwóch najważniejszych giełdach: londyńskiej Euronext LIFFE oraz nowojorskim NYBOT. W obrocie znajdują się dwa rodzaje kontraktów terminowych — na londyńskiej giełdzie notowany jest kontrakt na cukier pozyskiwany z buraków (White Sugar, Sugar no. 5), natomiast na giełdach amerykańskich cukier trzcinowy (Sugar no. 11).

Bezpośredni dostęp do tych rynków dla inwestorów indywidualnych może być utrudniony ze względu na minimalne wielkości kontraktu — kontrakt londyński opiewa na 50 ton cukru, a nowojorski na 112000 GBP. Dlatego też wygodniejszą alternatywą jest inwestowanie poprzez kontrakty na różnicę (CFD). W Polsce dostępnych jest kilka firm inwestycyjnych, które mają w swojej ofercie CFD zarówno na cukier numer 11, jak i cukier numer 5. W przypadku tego instrumentu minimalne wielkości transakcyjne są zdecydowanie mniejsze, a inwestować można już od 1 tys. zł.

Od marca tego rok cena cukru spadła o niemal 20 proc. i obecnie rynek testuje okolice dołków z maja 2011 r. Na spadki wpływają w dużej mierze prognozy nadwyżki podaży, a w ostatnich dniach również spadające ceny ropy naftowej. Najbliższe tygodnie, zwłaszcza ze względu na spore wahania kursu dolara oraz niepewną sytuacją w strefie euro, mogą przyczyniać się do dużej zmienności cen kontraktów na cukier. W efekcie, w najbliższych miesiącach towar ten może pozostać ciekawym instrumentem spekulacyjnym.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Leściorz City Index

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy