W branży PR jest kilka międzynarodowych konkursów, w których warto startować. Najbardziej liczą się dwa: IPRA i Sabre Award.
Za najbardziej prestiżowy uznaje się Golden World Award. Organizuje go IPRA. Nagrody przyznaje się w ponad 20 kategoriach (m.in. B2B, e-PR, media relations). Za udział w dwuetapowej rywalizacji trzeba zapłacić tysiąc złotych.
Drugi pod względem prestiżu jest Sabre Award. Organizuje go The Holmes Group. Jedna część tego jednoetapowego konkursu dotyczy kampanii realizowanych tylko na rynku amerykańskim, druga to coś w rodzaju mistrzostw Europy w public relations. Zgłoszone projekty są oceniane w 20 obszarach tematycznych. W obu konkursach jury co roku ocenia kilka tysięcy zgłoszeń z całego świata.
Nagrody przyznaje także amerykańska organizacja branżowa LACP. Jej najbardziej znanym konkursem jest Magellan Award, na który za każdym razem przychodzi 300-400 zgłoszeń. Za udział trzeba zapłacić około 500 zł. Można też wystartować w sprofilowanych „zawodach”, np. Vision Awards na najlepsze raporty roczne albo Inspire Awards na najsprawniejszą komunikację wewnętrzną w firmie.
Większość międzynarodowych konkursów odbywa się w Stanach Zjednoczonych. Dwa z nich: Silver Anvil Awards oraz Bronze organizuje Public Society of America (PRSA). Pierwszy ma 50- -letnią tradycję i jest rozgrywany w 16 kategoriach tematycznych (m.in. zarządzanie marką, produktem, różnymi rodzajami organizacji). Drugi, istniejący od 35 lat, dotyczy 20 kategorii PR, takich jak press kit, magazyny firmowe, komunikaty prasowe itp.
W środowisku PR zauważane są też jeszcze dwa inne konkursy: Platinum PR Award i Merkury Award.
— Swoich sił w rywalizacji z innymi warto najpierw spróbować w mniej znaczących i słabiej obsadzanych konkursach. Zdobytą wiedzę i doświadczenia można później wykorzystać, decydując się na start w najbardziej prestiżowych zawodach — doradza Paweł Trochimiuk, prezes Związku Firm Public Relations.