Sobieski nie podbije giełdy

Kamil Zatoński
opublikowano: 21-04-2008, 00:00

Przynajmniej na razie. Powód to słabe wyniki finansowe i niska płynność akcji

Dziś na warszawskiej giełdzie debiutuje Grupa Belvedere, notowana już na rynku Euronext w Paryżu. W piątek nad Sekwaną papiery producenta i dystrybutora alkoholi wyceniano na 125 EUR, czyli około 430 zł. Tak wysoka nominalna cena i niska wartość obrotu na podstawowym rynku (średnio zaledwie 2,2 mln zł w ostatnich dwunastu miesiącach) nie wróżą aktywnego handlu papierami spółki na GPW. Przy ul. Książęcej z przyczyn marketingowych będzie ona notowana pod nazwą Sobieski.

Szefowie firmy wejście na GPW uzasadniają umożliwieniem krajowym funduszom emerytalnym inwestycji w akcje zagranicznej spółki. OFE mają ustawowe limity zaangażowania w walory spółek notowanych za granicą. Biorąc pod uwagę obecną kondycję finansową producenta wódek, można mieć duże wątpliwości, czy zarządzający będą się w najbliższym czasie bić o akcje.

Słabe strony Belvedere to mizerne wyniki finansowe (2,5 mln EUR straty netto po trzech kwartałach 2007 r.). Częściowo tłumaczy je etap rozwoju przedsiębiorstwa. Dynamicznie rozszerza ono swój zasięg rynkowy, co wiąże się przede wszystkim z dużymi kosztami finansowymi. Firma ma też bardzo wysokie zobowiązania, głównie z tytułu obligacji. Na koniec trzeciego kwartału ub.r. zadłużenie długoterminowe sięgało 466 mln EUR. Stąd Belvedere szuka sposobu zmniejszenia obciążeń. Firma systematycznie pozbywa się aktywów niestrategicznych (a więc niezwiązanych z napojami wysokoprocentowymi). Sprzedano już za 178 mln EUR biznes niealkoholowy nabytej na początku 2006 r. spółki Marie Brizard (jej marki to główny oręż grupy na rynkach Europy Zachodniej). Za 30 mln USD upłynniono biznes spożywczy w USA. Spółka szykuje się też do sprzedaży nieruchomości w Krakowie (wpływy sięgną tu nawet 60 mln EUR) oraz w Bułgarii i na Litwie (w sumie — warte też około 50 mln EUR).

Można więc się spodziewać istotnego spadku zadłużenia, choć część kapitału pójdzie na dalsze zakupy. W miniony czwartek rosyjska gazeta „Kommiersant” pisała o zainteresowaniu, jakie Belvedere przejawia wobec części spółki Kristall, zajmującej się butelkowaniem wódki. Szacunkowy koszt 62 proc. udziałów, które są wystawione na sprzedaż, wynosi nie więcej niż 62 mln USD (40 mln EUR).

Rozmach inwestycyjny z czasem może się przekuć w sukces. Tak stało się w przypadku notowanego na GPW konkurenta Belvedere — amerykańskiej grupy CEDC. Amerykanie są kilka kroków dalej w rozwoju, dzięki czemu osiągają przyzwoite wyniki i są wyceniani znacznie wyżej niż Francuzi. Ci ostatni mogą się jednak pochwalić się równie silną, jak CEDC, pozycją na polskim rynku. Nad Wisłą obie firmy idą łeb w łeb, kontrolując po blisko 30 proc. rynku.

Menedżerowie Belvedere liczą, że atuty spółki (także w postaci coraz silniejszej marki Sobieski) spowodują wzrost wartości w oczach inwestorów. Zwłaszcza tych, którzy byliby skłonni wziąć udział w podwyższeniu kapitału, wydającym się kwestią czasu. Na razie nawet analitycy nie są zgodni, ile warta jest spółka. Najświeższa rekomendacja, jaka pojawiła się w serwisie Bloomberg, autorstwa Oddo & Cie (z 7 kwietnia), to „redukuj” z wyceną 97 EUR.

Kamil Zatoński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu