Spadki nie mogą dziwić

Marek Rogalski
opublikowano: 24-01-2008, 00:00

Inwestorzy na całym świecie z niepokojem spoglądają na tabele giełdowych notowań. Niektórzy już tracą fortuny, innych dopiero to czeka, bo światowy rynek finansowy wchodzi w spiralę spadków. Widmo recesji coraz bardziej krąży nad Stanami Zjednoczonymi, a coraz większa część inwestorów zastanawia się, czy i w jakim stopniu dotknie to resztę świata. Guru światowych finansów George Soros pociesza, że poważnie spowolnienie nie dotknie nowych gospodarczych tygrysów, jak Chiny czy Indie. Nie wiadomo, czy jest to pociechą dla inwestorów giełdowych, gdyż tamtejsze indeksy tracą równie silnie jak pozostałe.

Rynkami zaczyna rządzić strach przed utratą potężnych zysków osiągniętych w ostatnich latach. Trudno będzie to w najbliższym czasie odwrócić. Nie powinno to jednak dziwić. To, co się dzieje teraz, jest naturalną fazą giełdowego cyklu — przechodzenia z okresu skrajnego przewartościowania do potężnego niedowartościowania. Giełdowa hossa trwała ostatnie 4 lata, a spadki mamy dopiero od kilku miesięcy. Tym samym naiwnością byłoby liczyć, że szybko się one zakończą. Różnice mogą wystąpić tylko w skali zniżek lub rozłożeniu fal korekcyjnych, bo te również występują podczas bessy.

Tu warto się dłużej zatrzymać. To prawda, stan polskiej gospodarki nie uzasadnia tak silnych spadków na rynkach akcji. Być może już wkrótce zobaczymy wyraźniejsze odreagowanie. Nie zmieni to jednak tego, że nie spełni ono nadziei wielu inwestorów. Zwłaszcza tych, którzy stali się bezpośrednio lub pośrednio posiadaczami akcji pod koniec 2007 r. Bo na powrót do starych cen akcji w perspektywie najbliższego roku-dwóch nie ma co liczyć. Jest to jednocześnie bolesna lekcja dla tych inwestorów, którzy nie zdawali sobie sprawy z ryzyka, z jakim wiążą się giełdowe inwestycje. Jednocześnie zmusza do większej edukacji, zwłaszcza w dziedzinie efektywnej dywersyfikacji własnego portfela.

Marek Rogalski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Polecane