Specjaliści: kup Almę

Przemek Barankiewicz
opublikowano: 24-01-2007, 00:00

Giełdowa Spółka 2006 Akcje polecane znajomym

Coroczne badanie opinii rynku, przeprowadzane przez Pentora dla „Pulsu Biznesu”, to cenna wskazówka dla giełdowych graczy. Szczególnie, gdy analitycy, maklerzy i doradcy odpowiadają na pytanie: „Czy polecałby Pan/polecałaby Pani swoim najlepszym znajomym kupienie akcji spółki X?”. Takie badanie to rzadka okazja, by poznać prywatne opinie uczestników rynku. To unikat, bo odpowiedzi są anonimowe, nie trzeba ich formalnie uzasadniać (inaczej niż w pracy, gdy ankietowani mogą oprzeć się na intuicji). Określenie „najlepszy znajomy” zmusza do większej odpowiedzialności za skutki rekomendacji. Co wyszło ze 180 ocen? Niespodzianka. Najbardziej polecaną inwestycją okazały się akcje Almy Market, wyprzedzając papiery Getinu i GTC.

Lista najbardziej polecanych spółek nieco zaskakuje. Widać, że specjaliści ciągle preferują spółki średnie i małe. W pierwszej dziesiątce są trzy

spółki z indeksu WIG20, w tym

jeden prawdziwy blue chip (PKN Orlen). Choć deweloperzy nie znaleźli uznania w pozostałych rankingach, ankietowani ciągle radzą kupować ich akcje, o czym świadczą czołowe pozycje GTC, Polnordu, Energomontażu Południe, a nawet krakowskiego lidera, który także czerpie zyski z nieruchomości.

Ankietowani pamiętają stopy zwrotu z 2006 r., ale raczej zapomnieli o swoich typach sprzed roku. W czołówce polecanych spółek został jedynie Cersanit, który zresztą w 2006 r. — jak zwykle — nie zawiódł rynku i czterokrotnie pokonał indeks WIG. Zmiana preferencji sugeruje, że specjaliści ulegają krótkookresowym modom, choć analitycy i doradcy powinni raczej dbać o zysk w długim terminie. Mniej zmienna jest ocena spółek, których fachowcy nie polecają. Nadal figuruje na niej Elektrim, Swarzędz i Atlantis. Ich udziałowcy nie powinni jednak uciekać. Przed rokiem najgorsze opinie zebrały akcje Ganta, 7Bulls, Budopolu i Mostostalu Zabrze. Wszystkie należały do znakomitych inwestycji w 2006 r. Widać więc, że rynek szczodrze wynagradza inwestorów w spółkach, które wyszły z finansowych tarapatów. Choć oczywiście inwestycjom w Optimus, Skotan czy Elektrim towarzyszy ponadprzeciętne ryzyko.

Co ciekawe, fachowcy polecają te spółki, które w ubiegłym roku były zdecydowanie lepsze od rynku. Można mieć jednak wątpliwości co do założenia, że skoro wszyscy inwestowali w dane papiery w przeszłości, będzie tak także w przyszłości. Strategia taka, jak wynika z siedmiu lat badań „PB”, często okazuje się kosztowna (patrz Groclin i Nowa Gala polecane przed 2005 r.). Trudno też określić, kogo z ankietowanych najlepiej słuchać. Opinie maklerów, analityków i doradców — z racji miejsca i roli na rynku kapitałowym — znacznie się jednak różnią. Jedynie Alma Market znalazł uznanie wszystkich i miejsce w czołowej dziesiątce polecanych spółek. Najciekawiej wyglądają typy maklerów pozostających najbliżej drobnych inwestorów. Ich ranking zdecydowanie wygrał Ruch. W czołówce są też niedostrzeżone przez innych papiery Polnordu, Rafako, PEP, Ropczyc, Koelnera czy Nowej Gali. Analitycy postawili natomiast m.in. na akcje banków, spółek IT i deweloperów. Doradcy, jeszcze mocniej niż analitycy, poddają się modzie na budowlankę. W czołowej dziesiątce zaleceń jest aż pięć firm z tego segmentu (zaskakująco wysokie pozycje Budopolu i Energomontażu Południe) oraz rozwijający projekt deweloperski Alma Market i uzależniony od budowlanego popytu Cersanit. Za rok przekonamy się, która z trzech grup zawodowych była najbliżej prawdy.

Spółki roku 2005 dały zarobić w 2006 r.

Pierwsza czwórka (Bioton, Getin, TVN i CCC) w klasyfikacji „Spółka 2005 r.” poprawiała wyceny szybciej niż WIG. Niestety, w czołowej dziesiątce znalazły się też firmy taniejące (Agora, Netia, Prokom), a takich na GPW w 2006 r. było niewiele. Dobra spółka to jednak nie to samo, co dobra akcja. Dlatego inwestorzy większą wagę powinni przywiązywać do klasyfikacji spółek godnych polecenia. Portfel złożony z najlepszej dziesiątki takiego rankingu w 2006 r. pozwoliłby na 2,5-krotnie wyższy wzrost niż zwyżka WIG. Poprzednie rekomendacje specjalistów przedstawiliśmy 7 lutego 2006 r.

On ma najlepsze rekomendacje

Jerzy Mazgaj, prezes Almy, już w 2006 r. odniósł sukces. Akcje jego spółki dały 300-procentową stopę zwrotu. Czy w tej sytuacji rekomendacje nie są spóźnione? Odpowiedź przyniesie m.in. planowany debiut Krakchemii na GPW i powodzenie deweloperskich projektów grupy. W jej skład wchodzą Alma Market (sieć delikatesów), Alma Development (nieruchomości) i Krakchemia (hurtowa sprzedaż surowców chemicznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemek Barankiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu