Sprawy urzędowe będzie można załatwić on-line

Ewa Bęczkowska
opublikowano: 2002-10-16 00:00

Działanie administracji publicznej ma szansę usprawnić system internetowego dostępu do urzędów (e-government). Pierwszą tego typu inicjatywą w Polsce jest portal Wrota Małopolski. Do sukcesu brakuje jedynie podpisu elektronicznego.

Rozwiązania typu e-government sprowadzają się do tworzenia przez państwo systemów, umożliwiających wykorzystanie zaawansowanych technologii komunikacji w relacji urząd-obywatel. Jednak większość instytucji publicznych w Polsce koncentruje się na prezentacji własnych serwisów jedynie w celach promocyjno-informacyjnych. Tymczasem wiele firm z branży IT sporo środków przeznacza na rozwój i sprzedaż systemów typu e-government. Dla firm informatycznych to nowy rynek, o który opłaca się walczyć nawet w nie najbogatszych krajach, do jakich z pewnością zalicza się Polska. Najlepszym na to dowodem było marcowe spotkanie Steve Ballmera, prezesa Microsoftu, z premierem Leszkiem Millerem. Było ono szeroko komentowane w środowisku informatycznym, nie tylko w Polsce. Nie doprowadziło jednak do ostatecznych rozstrzygnięć. Generalnie bowiem kontrakty zawarte na poziomie rządów można policzyć na palcach jednej ręki. Inicjatywy typu e-government zaczynają się za to rozwijać oddolnie. Przykładem jest stworzenie internetowego dostępu do urzędów w Małopolsce. Umowa na realizację portalu została zawarta pomiędzy Urzędem Marszałkowskim Województwa Małopolskiego a firmą Comarch. Projekt będzie realizowany właśnie w oparciu o technologie Microsoftu. Pierwsza faza prac potrwa do końca listopada 2002 r. Całość kosztować będzie województwo 452 tys. zł. Jego zakończenie przewidziane jest na 2005 r.

— Urząd stworzył infrastrukturę informatyczną, a my udostępniliśmy technologię służącą szybkiemu przetwarzaniu informacji. Projekt został jednak stworzony siłami regionalnymi — mówi Mirosław Kaliński z Microsoftu.

Na razie jednak funkcjonalność serwisu będzie ograniczona. Kluczem do pełnego sukcesu przedsięwzięcia jest bowiem podpis elektroniczny, który umożliwiałby załatwianie spraw urzędowych za pośrednictwem Internetu. Co prawda ustawa o podpisie elektronicznym weszła już w życie, trwają jednak prace nad stworzeniem głównego urzędu certyfikacji i infrastruktury klucza publicznego, za które odpowiedzialne jest Ministerstwo Gospodarki. Kiedy dobiegną końca — nie wiadomo. Na razie więc funkcjonalność portalu Wrota Małopolski ogranicza się do strony informacyjnej, z której można pobrać niektóre dokumenty i poznać procedury. Wciąż jednak wizyta w urzędzie jest w wielu przypadkach konieczna.

— W ostatecznej wersji serwis będzie składał się z dwóch części. Funkcja usługowa, realizowana przez moduł Cyfrowy Urząd, będzie służyć obywatelom i przedsiębiorstwom do załatwiania spraw urzędowych przez Internet. Funkcja informacyjna, portalowa to kompletna informacja o regionie i instytucjach samorządowych — twierdzi Bogusław Sieczkowski, kierownik projektu z firmy Comarch.

Powstające w połowie lat 90. pierwsze strony internetowe polskich gmin i miast skupione były głównie na promocji regionu. I choć przyjęta przez Sejm uchwała w sprawie budowania podstaw społeczeństwa informacyjnego w Polsce ma znaczenie głównie propagandowe, polskie władze samorządowe dostrzegają wagę i potrzebę tworzenia tego typu rozwiązań. Choćby w celach oszczędnościowych czy dla usprawnienia prac urzędów.

— Przełomem w funkcjonowaniu portali jednostek administracji publicznej jest tworzenie zintegrowanych systemów informacyjnych. Obecnie dostęp gmin do Internetu jest ograniczony. Zgodnie z prawem, gmina nie może być bowiem podłączona do zewnętrznej sieci teleinformatycznej. Oznacza to, że w praktyce tylko na wydzielonych stanowiskach pracownicy urzędu mają dostęp do Internetu. A przecież zaistnienie urzędu w globalnej sieci jest szansą na podniesienie niskiej obecnie oceny działania urzędników. Dzięki takim portalom ich praca może być monitorowana przez obywateli — uważa Tomasz Stankiewicz, przewodniczący rady nadzorczej Internet Designers.

Dodaje, że poza tym wykorzystanie Internetu jako narzędzia pracy urzędów obniża koszty ich funkcjonowania, zastępuje papierową biurokrację. Jednocześnie pozwala włączyć dokumenty do otwartego obiegu. Co prawda, funkcjonowanie wirtualnych urzędów przyczyni się do ograniczenia liczby urzędników, ale są to trendy, z którymi mamy do czynienia zarówno w instytucjach publicznych, jak i prywatnych przedsiębiorstwach.

Rynek samorządowy staje się coraz ważniejszy dla dostawców sprzętu i oprogramowania oraz integratorów. Kończą się duże kontrakty na centralne systemy informatyczne. Spadają marże. Z drugiej strony samorządy dysponują środkami, a dodatkowo w budowaniu systemów informatycznych wspomagane są pieniędzmi z programów pomocowych UE. Dlatego coraz częściej nawet największe firmy informatyczne decydują się na realizację projektów samorządowych — jednorazowo nie da się tu co prawda zrobić kokosów, ale wielkość rynku przemawia za jego atrakcyjnością. Projekty samorządowe to także szansa dla mniejszych firm, choć fundamenty systemów powstawać będą raczej w oparciu o technologie potentatów.

Jednak firmy informatyczne, które w samorządach dostrzegły nowego, istotnego klienta, przekonują, że głównym beneficjentem zintegrowanych systemów informatycznych będą obywatele i przedsiębiorstwa — dziś borykający się z niezrozumiałymi procedurami i nieprzejednanymi urzędnikami. Paradoksalnie jednak to właśnie urzędnicy mogą być jednym z ważniejszych elementów, hamujących włączanie samorządów do globalnej sieci. Proces ten niewątpliwie wiąże się z redukcją zatrudnienia. A w wielu miejscach naszego kraju urzędy administracji samorządowej czy centralnej są jedynymi pracodawcami.