- Nie grają według zasad – mówił o Chinach Klingbeil w czwartek podczas spotkania wyborczego we wschodnich Niemczech. - Nadwyżka mocy produkcyjnych, dotacje państwowe, konieczność tworzenia tam joint venture. Musimy po prostu zrobić więcej w tej kwestii – dodał.
Wiceszef SPD przyznał, że Niemcy „trzymają się z boku” w swoich apelach o wolny handel, mimo że Pekin nagina reguły handlu na swoją korzyść. Wezwał do zwiększenia odporności sektorów przemysłowych, takich jak przemysł stalowy i motoryzacyjny, aby zachować miejsca pracy i odeprzeć konkurencję chińskich firm.
- Dlatego jestem za tym, abyśmy zajęli bardziej stanowcze stanowisko wobec Chin – powiedział Klingbeil, według którego kanclerz Friedrich Merz również tak to postrzega.
Bloomberg zwraca uwagę, że rząd Niemiec zaostrzył swoje stanowisko wobec Chin i pracuje nad zidentyfikowaniem ich słabych punktów, aby je ewentualnie wykorzystać, jeśli Unia Europejska znajdzie się w stanie wojny handlowej z Chinami.
W czerwcu przywódcy UE zlecili Komisji Europejskiej przedstawienie pakietu nowych środków ochrony handlu. Powodem jest rosnąca nierównowaga w wymianie z Chinami, która wiosną tego roku przekroczyła 1 mld EUR dziennie. W 2025 roku deficyt UE w handlu z Chinami wynosił 359,8 mld EUR.
