W tym roku przychody budowlanego holdingu zmaleją do 160 mln zł. Skurczy się też eksport.
Holding Stolarka, w skład którego wchodzą Stolarka Wołomin oraz firmy Seeger Dach i Remix, szykuje się na trudny rok. Hamowanie widać i w kraju, i za granicą.
— W połowie 2008 r. pogorszyła się koniunktura w Wielkiej Brytanii, naszym głównym odbiorca litych drzwi sosnowych. W związku z tym zmniejszyliśmy moce produkcyjne do 45 tys. drzwi miesięcznie — mówi Jarosław Mikos, prezes Stolarki.
W zeszłym roku eksport sięgnął 80 mln zł (z tego blisko 50 mln zł na Wyspy), w tym roku ma wynieść 70 mln zł. Przychody skonsolidowane wyniosły 180 mln zł (planowano 200 mln zł), cel na ten rok to 160 mln zł.
Mimo to spółce udało się wejść na nowe rynki, m.in. do Irlandii Północnej, Słowacji i na Łotwę. W planach są Czechy, Francja i Włochy.
Właściciel grupy dodaje, że spowolnienie dotknęło wszystkie produkty holdingu, najmocniej okna drewniane kupowane przez deweloperów.
— Były motorem sprzedaży firmy i dawały 40 proc. obrotów. Spowolnienie widzimy w eksporcie podłóg, ale nie w sprzedaży drzwi fornirowanych — mówi szef holdingu.
Jest przekonany, że gdy w Europie Zachodniej nastąpi ożywienie, Stolarka będzie czerpać z tego korzyści.
— Spodziewam się upadłości wielu firm, co stworzy przestrzeń na rynku. To też okazja do przejęć. Jesteśmy zainteresowani akwizycjami, ale na razie nie wiemy, dokąd zmierza rynek — mówi prezes.
Szef holdingu nie planuje inwestycji w tym roku. Obecnie w holdingu pracuje około tysiąca osób. Niedawne zwolnienia dotknęły blisko 400.
Anna Pronińska